Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Zapis automatyczny

Język jest dany człowiekowi na to, aby robić z niego użytek surrealistyczny.

André Breton

Nałóg zwany Nadrealizmem to nieumiarkowane i namiętne stosowanie narkotyku, jakim jest obraz.

Louis Aragon


Należy odzmysłowić świat.

Paul Éluard


Jeżeli zmysły w pełni akceptuja obraz, zabijają go dla umysłu

Pierre Reverdy

Poeta pracuje - tabliczkę z taki napisem zwykł zawieszać przed snem na drzwiach swojej posiadłości artysta Saint-Pol-Roux.

Spis treści

Manifest

André Breton w Manifeście Surrealizmu (1924) uważał, że wyobraźnia z wiekiem człowieka ulega swoistej redukcji, bowiem krępowana jest codziennością, pragmatyzmem i użytecznością. Tylko słowo wolność potrafi mnie jeszcze porwać, pisał Breton i jednocześnie wypowiadał się przeciwko literaturze realistycznej, twierdząc, że czysto informacyjny styl ogranicza ambicję pisarza, ponieważ podaje czytelnikowi tylko gotowe rozwiązania, nie pozostawiając mu żadnego pola do domysłu. Każdy opis informacyjny jest dla surrealistów w gruncie rzeczy taki sam – nieznane redukuje nam się bowiem do znanego. Nie ma tutaj żadnej wyjątkowości - doświadczenie zostaje uwięzione w logice i człowiek żyje pod jej dyktando. Ważną inspiracją w tej kwestii był Freud, który nadał podświadomości szczególne znaczenie - wyobraźnia zaczęła odzyskiwać swoje prawa. Marzenia senne przecież, czyli działania podświadomości, jak dowodził Breton, zajmują w życiu człowieka tyle samo czasu, co praktyczna aktywność umysłu na jawie. Nasza pamięć jednak, z natury ułomna, dokonuje przekształceń, próbujemy przywołać to, co zrobiło na nas wrażenie podczas snu, ale nie jesteśmy w stanie w pełni tego oddać. W tym miejscu surrealizm podaje rozwiązanie, czyli zapis automatyczny - rzeczywiste funkcjonowanie myśli, a więc wolność od umysłu, myśli poza względami – etycznymi i moralnymi. Surrealiści stosując tę metodę za nic mają talent; piszący staje się niejako aparatem rejestrującym. Podczas takiego tworzenia, jak powiadają, należy wprowadzić się w stan bierny i pisać, pisać najszybciej jak to możliwe, bez pokusy odczytu efektu, a wtedy umysł nasz nie nadąży a pamięć okaże się bezradna. Według Bretona w każdej sekundzie jest jakieś zdanie obce naszej myśli, domagające się ujawnienia - przywołane w ten sposób obrazy wyznaczać będą teraz granice umysłu, staną się w stosunku do niego nadrzędne i tak właśnie zacznie on je traktować.

Teoria

Termin "surrealizm" wprowadzony został przez Apollinaire'a, wcześniej znany był "supernaturalizm" oraz "surnaturalizm", używane m.in. przez Heinego, Nervala i Hugo.


Marcel Raymond, nieżyjący już szwajcarski krytyk literacki, specjalista od literatury francuskiej tak pisał w swoim eseju pt. „Nadrealizm”: "Oczywiście to dyktowanie, uległość pisarza wobec nakazów głosu, dochodzi do skutku tylko w sprzyjających warunkach; autor musi wyizolować się z otaczającej go rzeczywistości, zasłonić, o ile to możliwe, przejścia między sobą i światem zewnętrznym, czyli zmysły, uśpić swój rozum tak, żeby pozostawał w stanie zbliżonym do marzenia sennego, a następnie słuchać (ale nie w napięciu) i pisać bez przerwy, idąc za przyspieszonym tokiem myśli." Wówczas powstaje nam nieprzerwany ciąg obrazów będący – owszem - wyzwaniem dla zdrowego rozsądku. Jednak "wyobraźnia zdaje sobie sprawę, że czeka ją ogromne zadanie, które ma polegać na odkrywaniu za pomocą obrazów dziwacznych istotnego pokrewieństwa wszystkich rzeczy, ich przynależności do sfery duchowej obejmującej przedmioty i dusze, w mrocznej i głębokiej jedności". Pewne podobieństwa Raymond widzi już u wcześniejszych poetów – chodzi o stosowanie niespójności logicznych, sprzeczności między słowami lub braku racjonalności, byliby to: Baudelaire, Rimbaud, Mallarme, Lautreamont, Jarry, Saint-Pol-Roux i Maeterlinck.
A więc: o b r a z (dadaiści mieli swój p r z y p a d e k). „wszystko w zakresie obrazów jest możliwe”.(...) „Coraz dalszy od przedmiotu, obraz przestał wyjaśniać cokolwiek ze świata zmysłowego; zawierając coraz mniej elementów racjonalnych i konkretnych, stawał się tym bardziej niezależny i dziwny i w końcu był tworem samym w sobie, rodzajem objawienia. "

Pamiętajmy zatem: obrazowanie, ale nie za pomocą porównań czy metafor.

Według surrealistów więc nie ma różnicy między przeciętnym człowiekiem a artystą, nie talent wszak a metoda - Aragon pisał:

rozmontowanie, bez obawy profanacji, mechanizmu tajemnicy, natchnienia zastrzeżonego dotychczas dla pisarzy i artystów, którzy mieli interes w tym, aby utrzymywać publiczność w świętym zadziwieniu przed ich zawodowymi tajemnicami. Myśmy wykazali, że natchnienie da się sprowadzić do pewnych elementarnych danych, które wyjaśnia nowoczesna psychologia; że to co było w poezji i sztuce nie do naśladowania, daje się odtworzyć za pomocą zupełnie określonych sposobów, że zniesienie naszej własnej cenzury psychologicznej wypłuwającej z przyzwyczajeń i wychowania, szybkość bez kontroli wprowadzona na przykład do pisania pozwalają odtworzyć to, co dotychczas uchodziło za właściwość geniuszu.


Według Bretona zapis automatyczny został użyty po raz pierwszy w 1919r, zresztą przez niego samego, natomiast podobno dadaiści używali tego sposobu pisania już w 1916. W każdym razie pierwszym utworem uznanym w pełni za surrealistyczny była proza poetycka pt. Pola magnetyczne z 1921 autorstwa Bretona właśnie oraz Philippa Soupaulta. Temu pierwszemu podobno zdarzało się oddawać automatycznemu pisaniu nawet przez 10 godzin.

Surrealizm w Polsce

Alx poniżej dał wypowiedź Przybosia.

Oto Pepier:

Broniłem Nadrealizmu, by uwidocznić, że nie może on prowadzić do dzieła sztuki, do poezji. Bo jakżesz? Skoro wolę pisarza ogranicza się jedynie do woli pisania, skoro nie przyjmuje się z góry żadnego planu, skoro z myśleń nie wybiera się jednych a nie odrzuca drugich, skoro pisanie zmienia się w spisywanie, praca taka nie może prowadzić doo dzieła sztuki, bo dziełem sztuki nie może być spis.

Na naszym gruncie zapis automatyczny stosowany był na przykład (pod nazwą zlew) przez grupę Zlali mi się do środka i środowisko Totart-u. Zlewem nazywa też swoje pisanie tekstów Kazik Staszewski, ale tu chyba chodzi raczej o skojarzenia. Elementy surrealistyczne (marzenia senne, sposób obrazowania itepe) pojawiają się na przykład u Wata, Schulza, Witkacego, Harasymowicza, Grochowiaka). Pełne kompendium wiedzy na ten temat dał Henryk Dubowik w pracy: "Nadrealizm w polskiej literaturze współczesnej. Do przeczytania w całości tutaj.

Ten sposób pisania polegający na zestawianiu ze sobą zgoła różnych, przeciwstawnych obrazów widzimy chyba masowo w poezji dzisiejszej. Robert Rybicki by tu dosyć pasował, a także, jak sądzę, Bartłomiej Majzel i pewnie Roman Honet. mat

I jeszcze Wat:

"Piecyk" pisałem w czterech czy pięciu transach, w styczniu 1919, przy 39-40 stopniach gorączki. Potem w noce zimowe, przy żelaznym piecyku, gdy wracałem z ekscentrycznych wędrówek cygańskich. Wprawiałem sie w stan transu, aby "wyzwolić swoje wiedźmy" (...) Na parę lat przed Andre Bretonem ale z tej samej co on inspiracji freudowskiej, doszedłem do "ecriture automatique", nazywałem to samozapisem, automigawką. Zeszyty mało czytelne zaniosłem (...) do drukarni "Wszechczas", ani razu nie przeczytawszy tego, co w stanie wyłączonej kontroli logicznej (...). Poszedłem dalej niż Breton: chciałem dać szansę przypadkowi, nie zrobiłem korekty.

Surrealizm a Dadaizm

Zobacz tutaj.

Przykład + linki

Oto przykład napisanego prawdopodobnie zgodnie z tą metodą wiersza autorstwa Bretona:

W Paryżu chwiejna wieża Świętego Jakuba
Podobna do słonecznika
Uderza niekiedy czołem o Sekwanę i jej cień prześlizguje się
niedostrzegalnie między holownikami
W tej samej chwili na palcach w śnie
Przechodzę do pokoju, gdzie się wyciągnąłem
I podkładam ogień
Żeby nic nie zostało z narzuconej mi zgody
Sprzęty ustępują wtedy miejsca zwierzętom tej samej wielkości
spoglądającym na mnie bratersko
Lwom o grzywach gdzie do końca zapadają się krzesła
Rekinom o białym brzuchu pochłaniającym ostatni dreszcz
prześcieradeł

fgm. wiersza Czujność w tłum. Artura Międzyrzeckiego

Wiersz napisany z zastosowaniem opisanej metody przez jednego z użytkowników Poewiki.

Zobacz również tutaj

Wnioski

-- wlod

Przeczytałem ostatnio, że uczestnicy Oulipo uważali zapis automatyczny za metodę niesłuszną, za odruch raczej niż drogę do podświadomości. Oczywiście w ich wypadku to forma, rusztowanie wokół, którego budowane jest dzieło, powoduje, że przełamuje się nawyki i wyzwala się to, co w człowieku. Podporządkowanie się zasadzie - która jest impulsem - prowadzi nas w różne strony, możemy odkryć różne niespodziewane sensy. (Nie poprzez bezwolne spisywanie). Ale to dopiero ma następować w ostatnim eatpie, przy obcowaniu czytelnika z literaturą. Jeżeli chodzi natomiast o tworzenie - stosowanie metod, np. matematycznych, ma być przewidywalne (nie przypadkowe), pisarz powinien przewidzieć rezultat swoich literackich poczynań.--mat - (zob. też tutaj )

Zapis automatyczny, rygoryzm, archiwum oraz ten ktoś z wiersza Wojaczka- to wszystko są próby ograniczenia czynnika stricte ludzkiego w tworzeniu dzieła literackiego, próby, które mają poetę usunąć w cień lub wręcz zredukować jego udział w tworzeniu do absolutnego minimum, które mają uwiarygodnić jego strofy, ponieważ im w zamierzeniu mniej twórcy, tym więcej obiektywizmu, prawdy. Jak mi się wydaje.--mat

A mnie się wydaje, że to uciekanie od podmiotowości autora wynika z faktu, że łatwiej jest "sprzedać" utwór podyktowany przez absolut, bóstwo jakieś, niż utwór napisany przez jednego z nas, mającego taką samą głowę, wcale nie lepszy umysł, takie same dwie lewe ręce. alx d
A ja, w dopowiedzeniu zacytuję Przybosia:

[...] Nadrealizm był więc negacją sztuki poetyckiej, nie stworzył też poezji, dał tylko bełkot ,,pisania automatycznego''. Bretonowi chodziło bowiem nie o sztukę, lecz o wolność, o wyzwolenie człowieka ze wszelkiej konieczności, a przede wszystkim z losu istoty podlegającej przymusowi społecznemu. Ponieważ takiej wolności w społeczeństwie klasowym nie można zaznać inaczej niż w walce rewolucyjnej - nadrealizm - nie związawszy się na stałe z rewolucją - stał się w końcu artystyczną błazenadą. [...] Nie stworzył poezji ani malarstwa, ale zrodził m.in. nowy dowcip oparty na absurdzie. Najskrajniejszy bunt przeciw literaturze i sztuce przyniósł w rezultacie drobne, marginesowe innowacje w stylu literatury i sztuki.

J. Przyboś, Przeciw-sztuka

Przyboś jest oczywiście skrajny w swoich poglądach - u niego sztuka musiała być wypracowana. Natchnienie raczej nie było dobrym doradcą przy tworzeniu. alx d

Z tym natchnieniem to szersza sprawa okazuje się, bo i twórcy Ouilpo podchodzili do niego, zdaje się, nieufnie. --mat

Powyższy cytat z Przybosia może pewne rzeczy rozjaśniać. W każdym razie surrealizm zaczął się od literatury, poezji. --mat

Sny

Co do snów; sen określa się jako fazę porządków w umyśle, tzn. że nasz mózg podczas wyłączenia się ciała wyrzuca do śmietnika wszystko, co zbędne, co zalega w zwojach itd. patrząc poprzez ten obiektyw powątpiewam w wartość tekstów powstających na tej zasadzie. -- Joanna B

Ze snami, na ile wiem, jest inaczej. Porównam z PC (komputerem) TRS-80. W ciągu dnia na ekranie widać sensowną grafikę. W nocy może lecieć program, który zajmuje się porządkowaniem pewnego materiału, korzystając przy tym z pamięci komputera, która w dzień przedstawiała grafikę czyli sensowne obrazy na ekranie. W nocy ekran dalej pokazuje obrazy odpowiadające tej samej pamięci komputerowej co we dnie (bo tak jest raz na zawsze ten komputer skonstruowany), ale są te obrazy bez sensu, bo są tylko produktem ubocznym czegoś zupełnie z przedstawianiem obrazów niezwiązanym. Tak samo i mózg. W nocy mózg zajmuje się ciałem, dokonuje przeglądu i napraw. A te obrazy senne w głowie są tylko przypadkowym produktem ubocznym.

To nie jest pełne wyjaśnienie snów, ale jednak jest to wielki kawał prawdy. -- wlod

Obawy, które w dzień pojawiły się w moim umyśle, ale je zagłuszyłem raz i drugi, jakbym zapomniał o nich lub je zbagatelizował, pojawiały mi się w snach, aż nawet miewałem mary nocne, koszmary, czasem bałem się spać. Życie nie jest takie proste, panuje chaos. Jednak mimo to żałuję dziś ogromnie, że nie posłuchałem snów (czyli siebie, własnego zrozumienia), że z całą energią i pełnym poświęceniem nie zająłem się tamtymi obawami -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Doświadczenie osobiste

W 1990-91 napisałem kilka wierszy, zmuszając się do absolutnej improwizacji. Pisałem dosłownie tak szybko jak tylko mogłem. Pod koniec emailowych listów. Miałem przy tym ambicję napisania nie szambo-mambo, lecz prawdziwych wierszy. I te wiersze były wśród moich najlepszych. Takie pisanie dla mnie było wysoce nieprzyjemne, stresowe, było zadawanym sobie okrucieństwem, więc zdobyłem się na to tylko kilka razy (chyba zawsze po angielsku; może po 1991 roku też raz lub dwa po polsku, nie pamiętam). Po angielsku nazywałem takie pisanie odcinaniem kuponów. -- wlod

Czyli metoda sprawdza się:) Ale chyba nie wszystkim by wychodziło? Ciekawe od czego to zależy, jeżeli nie od talentu. Breton wspominał również o różnicach w osobowości, które rzutują na styl efektu końcowego. --mat
  • Miałem poglądy na poezję (nie uznawałem szambo-mambo);
  • Narzuciłem sobie stalową dyscyplinę - żadnego szambo-mambo;
  • Temat, zwroty i słowa musiały być nowe (choć na pewno w moim stylu), żadnych gotowców, żadnych powtórzeń z dawniejszych wierszy.
Z drugiej strony nazywałem to odcinaniem kuponów, gdyż jedyne co czyniłem, to korzystanie z już zdobytego doświadczenia. Nie nastawiałem się, a nawet nie dopuszczałem - nie było czasu! - żadnego nieznanego mi nowatorstwa artystycznego, i w tym sensie to nie była twórczość. Normalnie zawsze jestem gotowy na coś technicznie lub artystycznie nowego, co być może wystąpi tylko w tym jednym wierszu. W wypadku okrutnych improwizacji w pełni polegałem na tym co technicznie już umiałem.
Istnieją dwa rodzaje improwizacji: klasyczna i okrutna. Klasyczna jest wariowaniem, jak w jazzie. Opiera się na już znanym utworze lub schemacie, po czym tylko improwizuje się dodatki i modyfikacje, czaserm nieoczekiwanie łączy się dwa dawne tematy. Wielcy muzycy klasyczni też improwizowali, Mozart i inni, szczególnie Chopin. Podobnie improwizowali bajarze, dziady i ukraińskie didy. Mieli gotowce, zwroty i rymy, wyczuwali ich korelacje z rytmem. Klasyczna improwizacja jest naturalna, jest radością poczucia nadmiaru, jest swobodą. Natomiast okrutna improwizacja jest... dla mnie okrutna. Jest chyba jakimś sprawdzianem stanu obecnego. Może dać dobre utwory, ale cena jest tak (dla mnie) wysoka, że ja się przed nią wzdragam. Mimo to polecam jako jedno z wielu rodzajów ćwiczeń. -- wlod

Próbka (niefanatyczna)


       wspomnienia jak pod ścianą
       poprzewracane po balu krzesła
       słoń brykający w porcelanie
       chciwej pannie zabrakło już kontynentów
       gwiżdże czajnik dolewam
       wrzątku do zimnej herbaty
       grzeję dłonie czuję czas w czubkach palców
       przysypiam

 

-- wlod 22:20, 21 marca 2008 (CET)

 

Raczej żałosna próbka sprzed chwili

W tej kłótni nas nie będzie
W rowach gorejąc
Wprzódy słowikiem
Patrzył i szlochał
Bosko jest
Rzekła
Kąsając i plotąc
Iskierka na murze
Śródręcze i kłącze

Jak można by
Skończyć w bezmiarze roztocza
Pląsając i krocząc
W chmurze kariery
Mogiły spokojne
Nas tu wyręczą
Wiatr wplótł bażanty
We włosy przechodnia

Mój miły
Jedyny
Za troski przy piecu
Kontrola haremu
Zrzedną wam miny

mat 23:04, 21 marca 2008 (CET)


Kilka fraz

Nieco na lewo na moim domyślnym firmamencie dostrzegam — ale to pewno była kurzawa krwi i mordu — zmatowiały blask zakłócanej wolności. Louis Aragon

W podpalonym lesie Lwy były chłodne. Roger Vitrac

Na moście kołysze się rosa o główce kocicy. Andre Breton

Warsztaty modeli anatomicznych oraz tanie mieszkania zniszczą najwyższe miasta. Philippe Soupault

W przerwie, kiedy się gracze zebrali wokół wazy z płonącym ponczem, zapytałem drzewa, czy ma jeszcze swoją czerwoną wstążkę legii honorowej. Louis Aragon

Kiedy śpię, moje gardło jest pierścieniem z tiulu. Paul Eluard

Upojenie o palcach z kryształu. Pierre Reverdy

Zobacz:

Informuję, że ten drugi link wygasł był. mat

Cytat na koniec

Nigdy nie rościliśmy sobie prawa do podawania jakiegokolwiek tekstu nadrealistycznego za przykład doskonałego automatyzmu językowego. Trzeba przyznać, że nawet w najlepszym tekście nie kierowanym daje się wyczuć pewne zatory… Pewne minimum kontroli pozostaje zwykle przy układaniu w poemat.

André Breton

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Zapis_automatyczny"

Ostatnio zmieniane o 11:44, 3 listopada 2013


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne