Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Wiersze nieeuklidesowe

Wprowadzenie tematu

Mamy w naszych umysłach ustalone przekonanie, że regularne formy wiersza (wiersz sylabiczny, wiersz toniczny, wiersz sylabotoniczny) niosą ze sobą pewien ryt elegancji. Ryt wynikający z takiego jeszcze starożytnego rozpoznania, że to, co ma swoje źródło w liczbach jest dokładniejszym odbiciem platońskiego ideału. Co więcej liczba jest w tych systemach rozpoznawalna, bo znajduje odbicie w postaci wyczuwalnej naszą ludzką świadomością powtarzalności: powtarzalności liczby sylab, powtarzalności liczby akcentów, powtarzalności liczby stóp.

Oczywistym w tym momencie jest to, że mieszanie systemów prowadzi do wyczuwalnych zgrzytów. Jeśli bez specjalnego zastanowienia wmieszamy wers toniczny do wiersza sylabicznego, ale nie będzie zgadzać się liczba sylab, to prawie na pewno usłyszymy dysonans. Podobnie, gdy domieszamy do powiedzmy regularnego trocheja wers nieuporządkowany akcentowo, uzyskamy zaburzenie rytmu. Czy jednak jest tak zawsze? Nie, czasami przejścia są łagodne.

Jednym ze sposobów uzyskiwania łagodnych przejść między różnymi sposobami wersyfikowania jest przypomnienie sobie o własnościach ludzkiej pamięci słuchowej. W ludzkim umyśle wraz z upływem czasu zaciera się dźwiękowy kształt wypowiedzi. Zawarte w niej brzmienia, uwypuklenia i cisze znikają. I tutaj właśnie jest miejsce dla wierszy nieeuklidesowych. Geometria nieeuklidesowa to taka geometria, w której zaprzeczono jednemu z podstawowych aksjomatów:


            Przez punkt dany poza prostą można poprowadzić co najwyżej jedną prostą rozłączną z tą wyjściową prostą.

W XIX wieku odkryto geometrie, w których powyższe prawo nie zachodzi. Najważniejszą rodziną takich geometrii były przestrzenie, w których w każdym punkcie, w jego bezpośrednim otoczeniu świat zachowywał się po staremu, po "euklidesowemu". Natomiast w miarę oddalania się od tego punktu zaczynały się dziać rzeczy dziwne, na przykład świat mógł się lekko pozakrzywiać i być powierzchnią kuli, czyli sferą, mógł się też inaczej pozakrzywiać i być powierzchnią torusa, czyli obwarzanka. I to jest właśnie pomysł na nasze wiersze nieeuklidesowe. Możemy w naszym wierszu robić różne wygibasy, możemy przechodzić od trzynastozgłoskowca do ośmiozgłoskowca, a potem wracać z powrotem do trzynastki. Musimy jednak przestrzegać pewnego prawa, prawa ciągłości.

Zanim przedstawimy jednak to prawo w pełni, przyjrzyjmy się przykładowi. Posłuży nam tutaj realizacja Psalmu 9 wykonana przez Jana Kochanowskiego. Oto pierwsza zwrotka:

Ciebie będę, Boże prawy,
Całym sercem wyznawał,
Twoje wszystki dziwne sprawy
Będę światu podawał.

Jak łatwo się przekonać autor zastosował tutaj przeplot wersów ośmiozgłoskowych i siedmiozgłoskowych. Utwór zatem dosyć klasycznie mieści się w ramach wiersza sylabicznego, bo przecież Kochanowski był mistrzem takiego pisania. Regularna struktura sylabiczna to nie jedyny rytmiczny ryt tej strofy. Warto zauważyć, że wersy nieparzyste mają cztery akcenty, zaś parzyste mają trzy. Widać zatem, że strofa mieści się także w ramach systemu tonicznego.

Gdy przejdziemy się w głąb tego wiersza, to okaże się, że ta podwójna struktura rytmiczna jest kontynuowana przez bardzo długi czas i dopiero w zwrotce piątej napotkamy na taki oto tekst

Przepadli ziemię przeklęci
Na Twe słowa fukliwe;
Wytarłeś z ludzkiej pamięci
Ich imiona chłubliwe.

Zobaczmy jeszcze, jak to wygląda w połączeniu ze zwrotką poprzednią:

Ty litujesz krzywdy mojej,
Tyś k'woli niewinności
Zasiadł na stolicy swojej,
Sędzia sprawiedliwości!

Przepadli ziemię przeklęci
Na Twe słowa fukliwe;
Wytarłeś z ludzkiej pamięci
Ich imiona chłubliwe.

Widać zatem jak autor, trzymając się cały czas wybranego sylabowego reżimu, zmienił reżim akcentowy. W zwrotce zaczynającej się od "Przepadli" każdy wers ma trzy akcenty. Oznacza to zachwianie dotychczasowego rytmu, które można delikatnie pociągnąć dalej. Typowy czytelnik będzie taki ciąg strof:

Ty litujesz krzywdy mojej,
Tyś k'woli niewinności
Zasiadł na stolicy swojej,
Sędzia sprawiedliwości!

Przepadli ziemię przeklęci
Na Twe słowa fukliwe;
Wytarłeś z ludzkiej pamięci
Ich imiona chłubliwe.

Zły człeku, spustoszyłeś
Pola nieprzerodzone;
Zrównałeś, wywróciłeś
Miasta pięknie sadzone.

odbierał jako harmonijny. Tak samo jak zresztą oryginalny:

Ty litujesz krzywdy mojej,
Tyś k'woli niewinności
Zasiadł na stolicy swojej,
Sędzia sprawiedliwości!

Przepadli ziemię przeklęci
Na Twe słowa fukliwe;
Wytarłeś z ludzkiej pamięci
Ich imiona chłubliwe.

Zły człowiecze, spustoszyłeś
Pola nieprzerodzone;
Zwojowałeś, wywróciłeś
Miasta pięknie sadzone.


Uwidoczniona w tym przykładzie zasada ciągłości wygląda tak: przechodzenie od jednej formy wersu do innej musi być płynne i przez pewien czas, dwa do czterech wersów, należy trzymać się takiej postaci wersu, która da się zinterpretować w dwóch systemach. I tak przechodząc od trzynastozgłoskowca do dwunastozgłoskowca musimy przez pewien czas utrzymywać stałą liczbę akcentów w wersie, aby czytelnik myślał, iż żyje w świecie wiersza tonicznego. Następnie zaś należy, nie zmniejszając liczby akcentów, zmniejszyć liczbę sylab i tak trzymać przez kilka następnych wersów - już teraz dwunastozgłoskowych. Potem zaś można już dowolnie hulać wewnątrz dwunastozgłoskowej normy. Proste.

Skromny przykład (minimalny)?

Czy łagodne przejście z szopenowskiego rytmu walca (pierwsze trzy dystychy):
6+6
6+5
na popularniejszy w wierszach rytm (ostatnie dwa dystychy):
6+6
6+6
w walcu liczy się jako nieeuklidesowe? -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}

To jest bardzo ciekawy rytmicznie wiersz. Jego własności rytmiczne, regularność brzmieniową, daje się wyjaśnić standardowymi metodami. Można też zastosować coś z tej idei, którą chciałem zaproponować jako 'wiersze nieeuklidesowe. Mianowicie zauważ, że modyfikacji rytmu dokonujesz na brzegu wiersza, tam gdzie pojawia się swego rodzaju "nieciągłość". Myślę, że w bezpośrednim sąsiedztwie punktów nieciągłości można robić dosyć dowolne modyfikacje potoku wiersza. To zgadza się z ideą wierszy nieeuklidesowych w tym sensie, że idea powyższa mówi, co robić, żeby zachować ciągłość, zmieniając miarę - w punktach nieciągłości nie ma potrzeby zachowywać ciągłości. Co sądzisz? Ja cały czas mam wrażenie, że te przemyślenia wymagają jeszcze dopracowania. alx d

Alx, nie rozumiem Cię. Dla mnie - prostaczka - punkt nieciągłości ciągłości nie zachowuje z definicji-- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}

Ech, słusznie się czepiasz, bo zdaje się używam nieadekwatnego języka. Trzeba było po prostu napisać, że przypadki brzegowe zwykle wymagają osobnego tratowania. alx d

Może jeszcze dodam, dlaczego uważam, że Twój wiersz to przypadek brzegowy. Zmianę toku wprowadzasz na końcu wiersza. Koniec wiersza to bardzo delikatne miejsce. Tam rytmicznie może następować pewne odejście od stylu w środku utworu, bo takie odejście podkreśla kulminację. Można koniec wiersza porównać do końca iglicy na wieży. Tam jest inaczej. alx d

Formalny punkt odniesienia

Być może, Alxie, chodzi Ci o coś takiego. Z każdą zwrotką związane są cechy. Cechy tworzą wektor, którego współrzędne w prostym wypadku są numeryczne lub nienumeryczne. Na przykład mamy następujące cechy w przypadku prostym:

itd. Mamy więc wektor (A B C D E ...) określający zwrotkę (w prostym przypadku). Powiedzmy, że chcemy od zwrotki do zwrotki zmieniąć pierwsze 3 parametry, ale w sposób łagodny. Wtedy na przykład kolejne 7 zwrotek, składających się na pewien wiersz, może mieć następujące wektory:

1. (A B C D E ...)
2. (A' B C D E ...)
3. (A' B' C D E ...)
4. (A' B' C' D E ...)
5. (A B' C' D E ...)
6. (A B C' D E ...)
7. (A B C D E ...)

Przy tym różnice pomiędzy A i A', B i B' oraz C i C' powinny być spokojne (a może niekoniecznie, skoro zmieniamy tylko jeden parameter? wszystko zależy od rodzaju parametru) -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}

Tak właśnie, powinny być płynne, przechodzić z jednego w drugie spokojnie, bez załamań. W ten sposób można tworzyć - jeżeli będzie się miało taką fantazję - utwory zgrabne, o klasycznym wierszowym brzmieniu, ale jednocześnie wykorzystywać bogatszą paletę faktur rytmicznych. Takie komponowanie utworów wydaje mi się ponętne, a jednocześnie mocno w języku polskim niewykorzystane. Chyba że się mylę i ktoś gdzieś miał ten pomysł i go intensywnie eksploatował - wtedy świetnie nadałby się do ilustracji tego artykułu :) alx d

Czy para:
aler g i a
ćwierć etatu
stanowi przykład? Te wiersze są nieregularne (nie mają ustalonego rytmu, ani żadnych rymów). Za ustalony parametr fragmentów (bo nie zwrotek) mają treść (akcję, scenę), a zmienny jest pewien inny parametr -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}

Włodzimierzu, nie podejmuję się rozmowy, gdy nie rozumiem przesłanek. W moim pierwotnym pomyśle chodziło wyłącznie o możliwość mieszania w ramach systemów numerycznych (sylabiczny, toniczny, sylabotoniczny). alx d

Dobrze alxie, że ograniczasz temat, jest dzięki temu ostrzejszy. Może [... kto...] podda się Twojej analizie. Linijki mają po 12-14 sylab, ale wszystkie poza 3' mają po 4 mocne akcenty (stopy?); ta 3' linijka ma ich 5, mimo że tylko 12 sylab -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Wiersze_nieeuklidesowe"

Ostatnio zmieniane o 18:03, 21 sierpnia 2011


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne