Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Wallace Stevens, "Bantams in Pine-Woods"

"One is always writing about two things at the same time in poetry and it is this that produces the tension characteristic of poetry. One is the true subject and the other is the poetry of the subject."

Wallace Stevens

Są wiersze nieprzetłumaczalne i to jest dowód na istnienie takich wierszy.

Spis treści

Oryginał

W zasadzie można bez trudu znaleźć, poniżej linki

http://www.americanpoems.com/poets/Wallace-Stevens/1007

http://www.bryantmcgill.com/World_Poetry/~W/Wallace_Stevens/Wallace_Stevens_Bantams_In_Pine-Woods.html

http://www.poets.org/viewmedia.php/prmMID/15747

Rybka

Chyba w tym wypadku najlepiej zacząć od tłumaczenia z grubsza filologicznego, z grubsza, bo nawet przekład filologiczny nastręcza trudności.

Koguciki w sosnowym lesie

Iffukanie, wodzu z Azkan w kafatanie
spalonej skóry z piuropuszem w hennie, halt!

Cholerny uniwersalny ptaku, jakby słońce
było czarnuchem żeby nieść twój błyszczący ogon.

Tłuścioch! Tłuścioch! Tłuścioch! Tłuścioch! Ja jestem osobiste.
Twój świat to ty. Ja jestem moim światem.

Trzymetrowy poeto wśród calineczek. Tłuścioch!
Znikaj! Calineczka jeży się wśród sosen,

jeży i ostrzy ich Appalaski smak i zapach
i nie boi się Azkana ani jego hu-hu.

Leksyka tkliwa dynamika

W gruncie rzeczy nie tyle tkliwa, co raczej zamaszysta jak szwungszajba, bo ona napędza ten tekst.

Zaczynając od początku

Cordella: Not that I miss my country or my kin,
My old acquaintance or my ancient friends,
Doth any whit distemperate my mind,
Knowing you, which are more dear to me,
Than country, kin, and all things else can be.
Yet pardon me, my gracious lord, in this:
For what can stop the course of Nature's power?
As easy is it for four-footed beasts,
To stay themselves upon the liquid air,
And mount aloft into the element,
And overstrip the feathered fowls in flight:
As easy is it for the slimy fish,
To live and thrive without the help of water:
As easy is it for the blackamoor,
To wash the tawny colour from his skin,
Which all oppose against the course of nature,
As I am able to forget my father.

Szekspir, "Król Lear" Akt 4, scena 4

Ike Turner śpiewał swego czasu coś takiego ""Smoked a lot of coke in Memphis, Popped a lot of 'tang down in New Orleans.", a więc kolejne słowo z konotacjami seksualnymi, oczywiście, kiedy Ike Turner to śpiewał, Stevens dawno już napisał swój wiersz, ale ... W 1936 roku Jimmie Strothers wykorzystał do swoich występów następujący folkowy kawałek:


Poontang little and poontang small,
Poontang stretches like a rubber ball.
Oh my babe, took my salty thing.


Gonna hang my poontang from the fence,
Oh, the man come to get it ain't got no sense.
Oh my babe, oh my salty thing.
....
Hung my poontang from the wire,
[?] comes down to put out his fire.
Oh my babe, took my salty thing.


Put my dress above my knees,
Gonna give my poontang who I please.
Oh my babe, [took] my salty thing.


Kawałek ten można znaleźć na płycie Black Appalachia: String Bands, Songsters And Hoedowns, nie trzeba wyjaśniać, że jest to przykłada czarnego appalaskiego folkloru. "Poontang" najprawdopodobniej pochodzi od francuskiego "putain", i oznacza bądź to sam akt płciowy z kobietą, bądź samą kobietę, oczywiście obraźliwie. Czy mógł Stevens mieć na myśli jako "Appalachian tang" właśnie poo-tang? Nie mam zielonego pojęcia, natomiast jakiś Amerykański miłośnik Stevensa tak to właśnie odczytał, przy czym jak wynikało z jego notki blogowej, skojarzenie było oczywiste.
interj. 1. See Ho.
2. Hurrah! - an exclamation of triumphant joy. ho 1 (h)
Skoro każe zajrzeć pod "ho", to zaglądamy:
interj.
Used to express surprise or joy, to attract attention to something sighted, or to urge onward: Land ho! Westward ho!
Traktując googla jako swego rodzaju korpus uzusów, można sobie wywnioskować,że "hoos" jest używane również jako mówienie o tego rodzaju okrzykach, ale także jako zniekształcone "who's".

Admiral.png

Rybka druga

Koguciki w borze

Wodzu Nafukany z Azkanu w kubraku
Kurdybanowym, o chwostach z henny, stop!

Ptaku, do króćset, uniwersalny, jakby słońce
Murzyniło dźwigać twój kutas lśniący.

Grub! Grub! Grub! Grubasie! Jestem własne.
Jesteś swoim światem. A ja swoim.

Poeto trzymetrowy wśród piędziołków. Grub!
Goń się waść! Piędziołek jeży się w tych sosnach,

Jeży się i wystawia igły z Appalachów,
Nie straszny mu azkański spaślak ni jego hu-hu.


I teraz nie wiem: w wierszu, kończącym "Sofostrofę..." występuje i spaślak, i Appalachy, i dialektyka wielkiego poety / małego poety (w roli Nafukanego występuje, jakimś dziwnym trafem, Bohdan Zadura). Nie mam pojęcia, czy kiedyś wcześniej bezmyślnie patrzyłem, nie widząc, na ten wiersz Stevensa, czy nie; niczego takiego sobie w każdym razie nie przypominam. Drugie wytłumaczenie tych zbieżności prowadziłoby do jakichś teorii mistyczno-paranormalnych. Więc nie wiem. -- Miłosz B


Rybka druga (version)

Nafukanie, wodzu z Agdyban w kaftanie
Khaki i hennowych hajdawerach, hej!

Przeklęty uniwersalny ptaku, jakby słońce
Było czarnuchem i niosło twój kutas lśniący.

Opas! Opas! Opas! Opas! Jestem swój.
Twoim światem jesteś. A ja swoim światem.

Poeto trzymetrowy wśród mikrusów. Opas!
Pasuj! Mikrus najeży się w sosnach

Najeży i naostrzy ich alpejskie wierzchołki.
Nie straszny mu spasły Agdyban ani jego hu-hu.


Parę rozwiązań wydaje mi się ciut lepszych, parę ciut słabszych, ale jeśli coś z tego tłumaczenia wyjdzie, to będzie to suma z omijania raf. Poważnie myślę nad zrobieniem konkursu na Nieszufladzie - to by było słodkie okrucieństwo. Piotr Czerniawski 20:59, 11 sierpnia 2007 (CEST)

PS: Kuszące byłoby zastąpienie wodza staroangielskim tanem (thane, thegn) ("Nafukanie, tanie Agdyban w kaftanie") - dla czytelnika, który nie zna Makbeta mogłoby to być jednak sporym utrudnieniem.


Rybek miks

Nafukanie, wodzu Agdybanów w kaftanie
Khaki i hennowych hajdawerach, stój!

Uniwersalny, psia krew, ptaku, jakby słońce
Było czarnuchem, żeby nieść twój kutas lśniący.

Grubas! Grubas! Grubas! Jestem osobiste.
Twój świat jest tobą. A ja - moim światem.

Poeto trzymetrowy wśród niziołków. Grubas!
Precz! Niziołek się nastroszy w sosnach,

Nastroszy i wystawi igły z Apallachów,
Nie straszny mu spaślak agdybański ni hu-hu.


Najpilniejsze do rozwiązania:

Jedną sprawę do tej pory przegapialiśmy. W oryginale w wersie o swoich światach jest nie tyle równoległość, co skontrastowanie: "Twój świat jest (kim, czym?) tobą. Ja jestem (kim, czym?) moim światem". Wynika to ze sztywnego szyku zdania w angielskim. To rozróżnienie wydaje mi się ważne, Tomcio Paluch zarzuca Nafukanowi niesamodzielność, bezrefleksyjną zależność od świata.

(Jest też potrzeba dokładniejszego nabluzgania w wersie trzecim, żeby było rytmicznie, "psia krew" na razie trzyma miejsce, ma mankament taki, że wprowadza o jedno zwierzę za dużo).

Jednej rzeczy nie mogę pokapować: w kawałku "as if the sun was blackamoor to bear..." brakuje do normalnego szyku współczesnej angielszczyzny przedimka "a". Bez "a", "blackamoor" nagle pobrzmiewa jakoś przymiotnikowo, na podobieństwo "was happy to...", "was reluctant to..." itd. Z drugiej strony, może niekonieczne jest "a" w staroświeckim języku, tak staroświeckim jak ten "czarnomaur" - swoją drogą, jest to dokładny odpowiednik polskiego "murzyna" - "maurzyna" - "maurzego syna".

I pomyśleć, że jest nawet teoria, że to łechtaczka złorzeczy nabzdyczonemu penisowi w tym wierszu! Wśród najeżonych włosów łonowych, ma się rozumieć. (W myśl tej teorii, "hoos" to są cojones lżonego wodza). -- Miłosz B

"ten-foot poet"

Tłumaczenie "ten-foot" na "trzymetrowy", jak w powyższych 3 tłumaczeniach, jest według mnie poetycko niedobre. Chodzi o to, że "stopa" ma wartość poetycką, jest z tego świata, podczas gdy metr jest naukowo-formalny, i poza specjalnymi okazjami (jak wiersze o nauce lub o mierzeniu mieszkania) do poezji nie nadaje się. Poza tym słowa "ten" i "foot" grają dźwiękowo w oryginale, w drużynie z innymi, czego nie widzę w przypadku "trzymetrowy" w tłumaczeniach. Na przykład "poeto pod powałę" przynajmniej ma aliterację (jakoś mam skłonność ku aliteracjom :-) Warto pamiętac, że gra dźwięków w tym utworze jest ważniejsza od bezsensownego sensu, więc lepiej tu tłumaczyć równoważniej dźwięki niż sens -- wlod

No chyba jednak, gdy Polak usłyszy "dziesięciostopowy", to wyobraża sobie, że chodzi o coś amerykańskiego, gdy jednak usłyszy "trzymetrowy", to od razu wie, że chłop jak dąb (albo wyrwidąb). Myślę, że za robienie takich uwag należy się karna lektura artykułu Tłumaczenie wierszy ;-) alx d
Alx, nigdzie nie proponowałem wariacji na temat stonogi, jak na przykład dziesięciostopowego draba. Więc karne lektury zechcij serwować sam sobie. -- wlod
Och, serwuję sobię, jak najbardziej. alx d
A jednak, "metr" też już się zdążył zadomowić w tym świecie, tak myślę. Maciej Maleńczuk, obdarzony jedną z lepszych par uszu we współczesnej polszczyźnie (moim zdaniem), napisał: "Ja jestem Homo Twist, mam dwa metry i pół, rapowałem, gdy sięgałem ledwo głową ponad stół..." - obraz jest nośny i natychmiast czytelny. Przyznaję, że "dwa metry i pół" brzmi lepiej niż "trzy metry" (z jakiegoś powodu). Jako przymiotnik, "dwuipółmetrowy" jest trochę niezgrabny, natomiast można zachować "dwa metry i pół" w zapasie, na wypadek jakiś przetasowań składniowych w tym fragmencie. -- Miłosz B
P.S. W tym momencie przyszła mi do głowy hipoteza nt. "dwóch metrów i pół": mianowicie taka, że w polszczyźnie wyrażenie "dwumetrowy facet" ma już autonomiczne znaczenie (= "wielki chłop"), niezależne od metra jako jednostki. Wtedy "dwa metry i pół" oznaczałoby to samo plus pewien naddatek, czyli coś w rodzaju "półtora chłopa". W porównaniu do tego, faktycznie "trzymetrowy" jest bardziej abstrakcyjno-formalny i w tym sensie słabszy. (Przy okazji można się np. zastanowić nad relacją rozmiaru, podanego w oryginale, do idiomu "seven-footer", czyli amerykańskiej wersji "wielkiego chłopa". Natomiast faktem jest, że całe wyrażenie "ten-foot poet" jest bogate aliteracyjnie samo w sobie i bardzo pasuje do dźwiękowego "leitmotivu" tego wiersza).
A wydaje mi sie, że jednak to,że chodzi tu o stopę w znaczeniu stopy jest, jakkolwiek atrakcyjne, to jednak już bliżej stylu intepretacyjnego Joanny Salomon, która pewnie by też dokładnie odkryła, że dziesięć stóp, to przecież nic innego niż dwa razy po pięć, a więc chodzi o poetę który pisał pentametrem, a jak wiadomo, pentametr to najpopularniejszy tok metryczny poezji angielskiej, a największym poetą języka angielskiego jest Szekspir, więc chodzi tu oczywiście o Szekspira, a że mowa o 10 stopach, a nie pięciu, to z pewnością chodzi o dystychy z sonetów Szekspira, a jeszcze jak wziąć pod uwagę, czym może być "fat ten"? "fat ten" to po prostu setka i proszę, setny sonet Szekspira:

SONNET 100

Where art thou, Muse, that thou forget'st so long
To speak of that which gives thee all thy might?
Spend'st thou thy fury on some worthless song,
Darkening thy power to lend base subjects light?
Return, forgetful Muse, and straight redeem
In gentle numbers time so idly spent;
Sing to the ear that doth thy lays esteem
And gives thy pen both skill and argument.
Rise, resty Muse, my love's sweet face survey,
If Time have any wrinkle graven there;
If any, be a satire to decay,
And make Time's spoils despised every where.
Give my love fame faster than Time wastes life;
So thou prevent'st his scythe and crooked knife.

A wiersz Stevensa, to po prostu odpowiedź Muzy na sonet Szekspira:)) -- M M

A jeszcze taka ciekawostka: foot poet, również tu: Webster's Revised Unabridged Dictionary (edition 1913 + 1828)}

Szekspir Szekspirem, ale... :) Chciałem zwrócić uwagę, że w "ten-foot poet" pobrzmiewa jeszcze echo "ten-foot pole", jak w "wouldn't touch him with a ten-foot pole", czyli "kto by się tego tykał / bez kija nie podchodź". Tutaj faktycznie "trzymetrowiec" jest bardzo deficytowy. Jednak tłumaczenie to zajęcie z zakresu minimalizowania strat, tak czy siak. -- Miłosz B
A tak jeszcze apropos dębu: "wielki jak dąb, głupi jak głąb". alx d
U nas (Zelów Porszewice i okolice) to sie mówiło: wysoki jak brzoza, a głupi jak koza:)-- M M
To występowało i w moim przysiółku. Tyle, że mam wrażenie, że koza była od płci żeńskiej, a dąb od męskiej. alx d
Żeńskiej? No wiesz! Nic takiego o kobietach nigdy nie było! to mówiło moje appalskie, wyostrzone tang!:D

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Wallace_Stevens%2C_%22Bantams_in_Pine-Woods%22"

Ostatnio zmieniane o 09:48, 20 marca 2014


[PoeWiki]

Tekst źródłowy
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne