Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Sosnowszczyzna

Bierne i najczęściej bardzo płytkie powielanie zewnętrznych cech twórczości Andrzeja Sosnowskiego.

Sosnowszczyznę, podobnie jak zadurzenie, można uznać za rodzaj kultu cargo, który rozwinął się w Polsce na przełomie XX i XXI wieku, i który zdobył licznych wyznawców wśród poetów piszących w tym czasie (głównie debiutantów). Jak każdy kult, również i sosnowszczyzna ma swoje dyżurne fetysze. Za najbardziej charakterystyczne fetysze sosnowszczyzny można uznać m.in.:

Jednocześnie sosnowszczyźnie niewątpliwie brak innych i oczywiście trudniejszych cech oryginału, na przykład ironii czy lekkości, by nie powiedzieć nonszalancji, w sięganiu po różne style wypowiedzi. Sosnowszczyzna jest w gruncie rzeczy dość jednorodna stylistycznie. A więc nudna. W obrębie sosnowszczyzny nie powstał do tej pory ani jeden godny uwagi wiersz miłosny.


Do zobaczenia:

TU:

TAM:

Rozmowa

[Pierwsza wersja hasła:]

Niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Dlatego rzesze młodych i młodych duchem poetów piszą, myślą i mówią Andrzejem Sosnowskim. Prowadzą z poetą dialog, nie przy pomocy zmyślnych figur retorycznych, a przez zwykłe naśladownictwo rozłożenia korzeni w gruncie, rozrostu gałązek i koloru listków.

Np. Adam Zdrodowski.

-- Kuba Przybyloveski


Jest jednak pewna różnica między guru a wyznawcami. Bo o ile strategia twórcza wyznawców, zafiksowanych na współczesnej filozofii języka (tej z kontynentu i tej z wysp powoli też) wyczerpuje się na zabawach autotelicznych, to o tyle guru czasem jednak trochę gada, choć półgębkiem, "do rzeczy". Na przykład w wierszu "Ma foi non, dit il (Pierrot)"... Wyznawcy natomiast sprawiają wrażenie ludzi całkiem ślepych na jakąkolwiek empirie, taki typ, co to go trzeba osiem razy za ramię szarpnąć, pięć razy krzyknąć i trzy razy mu wskazać palcem, żeby zobaczył zakonnice jadące na tandemie w trampkach. --Dominik


W ogóle sosnowszczyzna jako "strategia twórcza polegająca na skupieniu się na współczesnej filozofii języka tra la la..." jest wg mnie skrótem myślowym (i to w znaczeniu nadanym temu terminowi przez polityków RP o bieżącym nr.), jak się patrzy. Zarówno Życie na Korei, jak i Sezon na Helu są wg mnie bardzo "k'rzeczy", poczynajac od tytułów, które brzmią wręcz reportażowo. Chciałbym wziąć autora trochę w obronę: przez wiele lat po cichu robił swoje, w oderwaniu, jak mi się wydaje, od wariactw związanych z modelem "guru - wyznawcy". Zresztą umysłowość wyznawcy to osobne zagadnienie, sam guru jest w tej relacji poniekąd atrybutem przygodnym, nie będzie ten, będzie inny. (Czy pamięta ktoś "harasymowiczowszczyznę" albo "stedowszczyznę"? znowuż temat "herbertowszczyzny" został napoczęty nawet na tym sajcie). -- Miłosz Biedrzycki


To znaczy Dominiku chodzi Ci o to, że wyznawcy często chwalą się pustosłowiem? O Miłosz sam mi na to pytanie odpowiada. Chociażby te tytuły pokazują, że Sosnowski jest mocno zakorzeniony w nurcie życie.--kap


Ja jestem bardzo prywatny
- Andrzej Sosnowski: "Wiersz dla J.S." (Stancje, Lublin 1997, s. 54)

Pozwoliłem sobie gruntownie przerobić hasło i dotychczasową rozmowę "zepchnąć" do glossy. Bo chyba jednak jest między nami zgoda co do tego, że istnieje zasadnicza różnica między guru a jego wyznawcami. Więc przysłowie "Niedaleko pada jabłko od jabłoni" było jakby trochę od czapy w tym kontekście.

Kiedyś przeczytałem takie zdanie o Herbercie (albo to było o Różewiczu, niestety nie mogę sobie przypomnieć źródła): "O klasie poety świadczy m.in. ilość jego epigonów". Osobiście nie mam większych wątpliwości co do tego, że Andrzej Sosnowski dokonał jednak w poezji polskiej pewnego otwarcia, że wielu piszącym po prostu otworzył oczy na nowy, a może po prostu inny, tok wiersza. Niektórzy zrobili z tego twórczy użytek, inni zabrnęli w sosnowszczyznę. Jednych uwolnił, innych uwięził. Nomina sunt odiosa.

Można, myślę, rozmawiać o tym bez większych emocji. To trochę tak jak z przełomowymi wynalazkami; Edison wymyślił żarówkę i już nasze mieszkania nie były takie same. Żadna cywilizacja nie rezygnuje ze swych wynalazków i odkryć, a literatura jest (podobno) częścią (podobno) (naszej) cywilizacji. -- te



Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Sosnowszczyzna"

Ostatnio zmieniane o 19:50, 8 kwietnia 2009


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne