Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Przestrzeń Żabci

Hipotetyczna przestrzeń dyskusyjna, w której:

  1. wszyscy uczestnicy mają nieskończenie wiele czasu;
  2. pytanie Ale KTO? jest niedorzeczne (co właściwie wynika z założenia 1).

W przestrzeni Żabci nie występuje grawitacja ani siły tarcia. Wszystkie wypowiedzi są doskonale nieważkie i doskonale nieważne. Liczba wypowiedzi jest najważniejszym miernikiem znaczenia użytkownika.

Przestrzeń Żabci to niebo rydli (mogą oni pisać do woli) i piekło trolli (eliminuje przewagę związaną z przewagą czasową, nie trzeba stosować trollingu w celu pobudzenia wypowiedzi). Innymi słowy, w tej przestrzeni wszyscy użytkownicy stają się rydlami, a trolle zanikają (każda wypowiedź trolla powodowałaby lawinę kontrwypowiedzi grzebiącą trolla).

W pewnym sensie unieważnia ona trollowanie. Dlatego nie istnieje, jest konstrukcją czysto hipotetyczną. Tam gdzie wszyscy są trollami nikt nie jest trollem. Marcin Jagodziński

Można powiedzieć, że bliska Przestrzeni Żabci była onegdaj grupa usenetowa pl.rec.hihot.

O nazwie

Przestrzeń Żabci nazywa się na cześć żab nad stawami i oczkami wodnymi, które to żaby wyglądają na dysponujące niezmierzoną ilością czasu, a każde ich rechotnięcie odsuwa pytanie KTO na daleki plan.

[...]
How public -- like a Frog --
To tell one's name -- the livelong June --
To an admiring Bog!

E. Dickinson, [288]


Może ktoś ma pod ręką dobre tłumaczenie na polski??

[...]
Jak monotonnie jest --być Kimś-
Popisującą się Żabą -
Kumkać swe imię - cały Czerwiec -
Stojącym w podziwie Stawom
St.Barańczak

[...]
Tak zwyczajnie -- jak żaba --
Powtarzać swoje imię -- przez czerwiec --
Do zakochanego bagna!
a.

[...]
Jakże zwyczajnie -- tak jak u żab --
Jest powtarzać swoje imię -- przez czerwiec --
Do zakochanego bagna!
PI. Janicki

Jak ponuro jest -- być Kimś
Żabą -- co publicznie
Skrzeczy w czerwcu -- chce się żyć!
Bagnu zebranemu licznie.
MA. Maleńczuk (http://homotwist.art.pl/videoclips/nobody.avi)

[...]
jakże bezwstydnym jest - jak żaba
recytownie własnego imienia
przez wlokący się czerwiec
przed podziwiającym bagnem

wh

Całkiem możliwe, że z kolei inspiracją dla powyższego fragmentu z Emily Dickinson było jakieś echo następującej wypowiedzi Poe'go:

We like Boston. We were born there - and perhaps it is just as well not to mention that we are heartily ashamed of the fact. The Bostonians are very well in their way. Their hotels are bad. Their pumpkin pies are delicious. Their poetry is not so good. Their common is no common thing - and the duck-pond might answer - if its answer could be heard for the frogs. (Broadway Journal, 1 listopada 1845)
[Lubimy Boston. Urodziliśmy się tutaj - i może lepiej nie dodawać, że serdecznie się tego faktu wstydzimy. Bostończycy mają się na swój sposób bardzo dobrze. Mają kiepskie hotele. Znakomite ciasto z dyni. Niezbyt dobrą poezję. Ich pospolitość nie jest wcale pospolita - i kaczy staw mógłby na to odpowiedzieć - gdyby jego odpowiedzi nie zagłuszały żaby.]

alx d

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Przestrze%C5%84_%C5%BBabci"

Ostatnio zmieniane o 00:07, 16 listopada 2011


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne