Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Prawda

Kłamstwo.



Decydującym pojęciem dla Prawdy w sensie filozoficzno-egzystencjalnym jest – jak dla mnie - „niecodzienność’.--mat

Na przykład kłamstwa prima aprilisowe. -- wlod

To ona pobudza z odrętwienia. Tylko przez „niecodzienność” doświadczamy czegoś nowego, świeżego.--mat

W przypadku moich żartów prima aprilisowych to prawda :-) -- wlod

Tylko przez opieranie się konwencji jako takiej zbliżamy się do Prawdy, które to zbliżanie staje się celem samym w sobie – dlatego nie poprzestajemy na jednym wierszu czy w szerszej perspektywie - jako ludzkość, na jednej dziedzinie między innymi sztuki. Czy w wierszach możliwe są pęknięcia przez, które wyziera Absolut, możliwe jest rzucenie okiem za kotarę? W pewnym sensie tak. Już samo uprawianie poezji z natury swej jest „niecodzienne”, przez samą czynność, jak również jej treść. Jeżeli przyjąć, że język sam w sobie jest niedoskonały i stanowi wyłącznie pole do interpretacji, to wszelkie próby, bo tylko to jest nam dane, wykorzystania go dla celów sztuki będą Prawdą, która zdaniem Nietzschego jest (...) ruchliwą armią metafor, metonimii, antropomorfizmów, krótko, sumą ludzkich stosunków, które zostały poetycko i retorycznie wzmożone, przetransponowane i upiększone, a po długim użytkowaniu wydają się ludowi kanoniczne i obowiązujące: prawdy są złudami, o których zapomniano, że nimi są, metaforami, które się zużyły i utraciły zmysłową siłę wyrazu, monetami, których powierzchnia się starła i które teraz są traktowane jak metal, a nie jak monety.[1] A zatem pisanie wierszy to Prawda. Ale również chodzenie na ryby, jeżdżenie quadami, czy oglądanie Manchesteru United w finale Ligi Mistrzów. Prawda w moim odczuciu będzie więc "niecodziennością", którą w gruncie rzeczy osiągamy przez odpowiednie nastawienie się do codzienności ze wszelkimi jej aspektami. --mat

Mat, mam wrażenie, że zupełnie dowolnie (siłą ducha :-) wprowadzasz związek pomiędzy Prawdą i niecodziennością. Przy takim nastawieniu jedyne co się robi, to definiuje słowa na nowo, co utrudnia rozmowę. Lepiej to o co Ci naprawdę chodzi nazwać właściwie - musisz znaleźć trafne słowo lub wyrażenie - a nie akurat słowo "Prawda".
Może po prostu niecodzienność jest tym o co Ci, mat, chodzi (i mniejsza o Prawdę :-) -- wlod

Możliwe, że tak jest. Muszę pomyśleć:-) --mat

Co do wierszy, to dobre wiersze odsłaniają nam pewne obszary lub zakątki rzeczywistości, lub pewne ich aspekty, których bez tych utworów może byśmy nie dostrzegali lub nie docenili. Czynią to wiersze Norwida, bo wręcz organizuje on swoje wiersze wokół takich celów. Podobnie Herbert. Tenże cel stawiają sobie Miłosz i Szymborska, ale... mniejsza :-) Z dawnych poetów można wymienić Du Fu i Basho. Występuje to zjawisko, ale na ogół subtelniej, we wszystkich dobrych wierszach. Takie stwierdzenie jest tautologią i niewiele wnosi. Natomiast konkretna analiza konkretnych wierszy pod kątem wyciągnięcia z wierszy ich "Prawdy" byłaby niezmiennie fascynująca. -- wlod



  1. ^ Pisma pozostałe 1862-1875, przełożył Bogdan Baran, Inter Esse, Kraków 1993.

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Prawda"

Ostatnio zmieniane o 08:25, 2 czerwca 2008


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne