Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Natchnienie

Teza: to, co popularnie nazywa się natchnieniem, jest konkretnym stanem psychofizycznym, podobnie jak, nie przymierzając, przeziębienie. Szczegółowe symptomy natchnienia są różne w zależności od osoby (i to zróżnicowanie jest większe niż w przypadku przeziębienia), natomiast wspólne jest to, że jest to stan niecodzienny, odbiegający od zwyczajnego (podobnie jak, poza może jakimiś nieszczęśnikami, nikt nie jest przeziębiony bez przerwy). Dalej, dzieła sztuki są produktem natchnienia, na takiej zasadzie jak dajmy na to smarki są produktem przeziębienia.

W. Nabokow pisze:

Wstępne pobudzenie, w pewnym sensie podobne do nieszkodliwej odmiany tzw. aury poprzedzającej atak padaczkowy, jest czymś, co artysta uczy się obserwować u siebie już w młodym wieku. To poczucie mrowiącej błogości stopniowo rozgałęzia się w nim jak czerwień i błękit u narysowanego człowieka bez skóry w rozdziale o układzie krwionośnym. Poczucie to w miarę rozprzestrzeniania się wypiera świadomość jakiegokolwiek dyskomfortu fizycznego - czy to bólu zęba u młodych, czy nerwobólów starości.

"Inspiration", artykuł z 1972 r. (fragment)

Znana mi utalentowana poetka opisuje charakterystyczny dla siebie symptom natchnienia jako "uczucie zimna na czubku nosa". I tak dalej.

Niezależnie od takich czy innych oznak fizycznych, natchnienie mozna określić jako stan podwyższonego skupienia uwagi. W szczególności, w odniesieniu konkretnie do literatury, byłby to stan podwyższonej wrażliwości na zestawienia słowne. Zasadniczym walorem natchnienia wydaje się to, że umożliwia znajdowanie właściwych (czyli artystycznie skutecznych) zestawień słownych "szybciej niż myśl", niejako z ominięciem procesu dyskursywnego.

Wszelkie dalsze postępowanie w stosunku do tekstu literackiego, łącznie ze szlachetnym przedsięwzięciem znanym jako celare artem, odbywałoby się już na materiale słownym, będącym skutkiem natchnienia. Wracając do analogii z przeziębieniem i ryzykując zniesmaczenie co niektórych, powiem, że proces redakcji i cała "wykończeniówka" tekstu literackiego jest braniem naszych smarków i sprawianiem, że stają się atrakcyjne dla innych (bardziej przystające do konwencji miejsca i czasu itp.) Jednak te smarki na początku muszą być, bez tego szkoda czasu. Z próżnego i Salomon nie naleje, a bez produktu natchnienia jako substratu wyjściowego i najtęższy stylista nie poradzi wyczarować nośnego artystycznie tekstu. Taka jest moja teza.

I jeszcze jedna opinia w tym duchu:

I jeżeli miałbym nie tyle definiować poezję, ile powiedzieć, do jakiej klasy przedmiotów należy, to nazwałbym ją wydzieliną: naturalną, jaką jest na przykład terpentyna z jodły, lub też chorobową, jak perła w małży. Sądzę, że w moim przypadku, chociaż efekty są gorsze od tych, jakie osiągają małże, chodzi o ów drugi typ, jako że rzadko zdarzało mi się pisać wiersze inaczej niż tylko w stanie choroby, a samo doświadczenie, choć dawało przyjemność, było, ogólnie rzecz biorąc, męczące i wyczerpujące.

A. E. Housman, Nazwa i natura poezji

Oczywiście istnieje teza, że natchnienie nie istnieje, że pisanie nie ma żadnego związku z tym porywem, iskrą czy jakkolwiek to ujmować. Można pisać bez tego przeżycia? Zbigniew Machej:

Duch Poezji

Duch poezji i jej inne moce
Piszą za mnie wiersze na sto procent.
Gdy natchnienie nie bardzo mnie pieści
To sam piszę na procent czterdzieści

"Wiersze przeciwko opodatkowaniu poezji", Wrocław 2007


i Paul Valéry:

"Jeżeli przyjmiemy, że natchnienie jest tym, za co się je uważa, a więc czymś absurdalnym, czymś, co zakłada, że cały poemat może być podyktowany autorowi przez jakieś bóstwo - wynika z tego dość logicznie, że można pod wpływem natchnienia pisać w obcym, nie znanym sobie języku równie dobrze jak we własnym. (Podobnie w przeszłości opętani, nawet zupełnie nie wykształceni, mówili w czasie ataku językiem hebrajskim lub greckim. Oto co przypisują poetom wyznawcy mętnych poglądów...) Człowiek natchniony mógłby zatem również nie znać swojej epoki, jej gustów, dzieł swoich poprzedników i swoich rywali, pod warunkiem, że traktować będziemy natchnienie jako siłę tak rozbudowaną, tak złożoną, tak wnikliwą, tak poinformowaną i tak rozumiejącą, że zapytać by należało, czemu nie nazwiemy jej inteligencją i wiedzą."

Do zobaczenia:

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Natchnienie"

Ostatnio zmieniane o 12:15, 19 października 2008


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne