Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Konkret

POEZJA NIE ISTNIEJE BEZ KONKRETU

To jest bardzo ważne, że poezja od romantyzmu, a przynajmniej od modernizmu, nie istnieje bez konkretu.(...)Nie byłoby poezji bez tej, niezwykle dobrze poznanej rzeczywistości. Poeci są zupełnie różni od filozofów, mistyków, teologów i Derridów właśnie przez to, że wchodzą do literatury, wchodzą do książki, tą doskonale znaną ścieżką. I jest to gigantyczna różnica.(...)To, co zawsze mnie bawi i interesuje, to świadomość, że poeci są niedoskonałymi mistykami - mistykami, co się wystarczająco nie oczyścili. Za to ich kochamy, jeżeli kochamy , to za to.(...)za to, że jednak coś nam dają. Dają nam ten zapach kawy z dzieciństwa, jakiś moment życia. Myślę, że magiczność czy sensualność poezji na tym właśnie polega.(...)

(Fragment wywiadu z Adamem Zagajewskim, Dekada Literacka, nr 3/4, Kraków 2005)

Całość tutaj.

Dobre wiersze są konkretne. Dotyczą konkretnego materiału doświadczenia i dopiero z tego doraźnego i lokalnego materiału można ulepić (...) coś, co przetrwa swój czas i miejsce. Stanisław Barańczak

Śmieszne, żeby o tym mówić, jak o czymś nieoczywistym, jak o odkryciu. Przecież to poezji ludowej wiadomo było od wieków i mileniów. Konkretna była starożytna poezja chińska, grecka, skaldów, ... Przecież pieprzenie kota w bambus jest tylko skazą na poezji, uprawianą głównie od nie tak dawna -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Nie mylić z poezją konkretną.

Dyskusja

Namacalność, jak dla mnie, to jeden z niezbędnych składników wiersza. Dziecko nim nauczy się mówić, najpierw dotyka (a przede wszystkim gryzie:)). Nie szkodzi, że my jako dorośli, nie musimy tego robić, mówię o pewnej pierwotności. Czyli w zasadzie stawiam praktykę przed teorią. To co znam, nie to czego się domyślam, daje mi bezpośrednio uczucie utożsamienia się. Bezpośrednio czyli w pierwszym rzędzie. To co, znam(y) daje największą siłę rażenia. Jeżeli wiersz naszpikowany jest konkretem (i oczywiście ma walory artystyczne) to jem autorowi z ręki. To głównie konkret zapamiętuję z wiersza. Na przykład dziewczynka z żyletką w zębach z Życia na Korei Andrzeja Sosnowskiego. Przytaczam właśnie tego poetę, ponieważ nie idzie mi tutaj o podział, na przykład, na poezję zrozumiałą i nie... hmm...nie wiem czy wychodzi mi ten wywód, ale chciałem powiedzieć, że dla mnie wiersz musi mieć dobrą przyczepność. --mat

T.S. Eliot napisał w jednym ze swoich esejów, że poezja nie może odejść za daleko od języka powszedniego, że jej celem jest język wysoki, ale ten nie może być oddalony za bardzo od "mowy ludów" (jeśli ktoś chce, to wygrzebię esej i dokładny cytat). Myślę, że te dwie obserwacje - obserwacja Eliota i obserwacja Mateusza, tudzież Adama Zagajewskiego - mają wspólne źródło. Nasze przeżywanie wywołane słowami jest najsilniejsze w obrębie emocji najtrwalej w nas zapisanych, a najtrwalej są zaś zapisane te pozyskane w dzieciństwie. I to co najmniej z dwóch różnych powodów: znaczenia wtedy poznane najdłużej są powtarzane/utrwalane, wtedy mózg jest szczególnie podatny na zapamiętywanie (młodość, energia, brak zastanej wiedzy). I to właśnie w dzieciństwie poznajemy przede wszystkim konkrety, najpierw konkrety. I to właśnie w dzieciństwie poznajemy mowę codzienną. alx d
A tak jeszcze nawiązując do tej przyczepności. Czy poezja hermetyczna jak ostatnio u Sendeckiego czy w ogólności u Sosnowskiego, czy taka poezja potrzebuje konkretu? alx d

Alx, świetne zagadnienie dla wymiany zdań:) przygotuję się mentalnie, usystematyzuję światopogląd i wówczas coś napiszę.--mat

Otóż uważam, że na dłuższą metę bez konkretu obejść się nie można. Język, jakkolwiek jest skaraniem boskim, służy do nazywania/oswajania tego, czego doświadczamy. Sam Sosnowski mówi o wadze bezpośredniego doświadczania rzeczywistości (Odra, nr 12,grudzień 2000). Konkret jest najbardziej bezpośredni, jak mi się zdaję. Nie sposób uniknąć w dłuższej perspektywie słów nazywających przedmioty na przykład. Żyjemy i nawet jakbyśmy siedzieli i zbijali bąki, to i tak przecież doświadczamy. Można pisać oczywiście używając słów niejednoznacznych, niejasnych o rozmytych konturach, ale przez chwilę jedynie, bowiem i tak konkret zostanie przywiedziony, jako jeden z elementów języka. Nie musimy wiedzieć o co chodzi w wierszu, ale przeżywamy go. Konkrety w nim użyte, mogą to być: ławka w parku, pierwszy papieros czy para kaloszy są użyte w sposób nam nieznany, w dziwnych zestawieniach, naprowadzają nas na inne sensy. Wstawione tu, a nie tam, mają za zadanie wybić nas z rytmu - poezja hermetyczna nie wypiera się konkretu. W rzeczach najmniejszych odbija się wszechświat. Czy jakoś tak. --mat
Ja osobiście wolę pojęcie "ejdetyczność" niż konkret. W przypadku konkretu, mam zgryz, bo konkret jest dla mnie pojęciem w jakiś sposób niekonkretnym:) To znaczy dość nieostrym i ocennym, bo jeżeli konkret ma być czymś co istnieje realnie lub jest wyraźnie określone, to w pierwszym wypadku odpada wszystko co nie ma realnie istniejącego desygnatu, a w drugim powstaje pytanie jakie są te granice "wyraźności", kiedy niewyraźne zaczyna być wyraźne i od czego to zależy, czy wyraźne jest wtedy, kiedy jesteśmy w stanie sobie wyobrazić konkretny desygnat, czy chodzi tu wyłącznie o stopień szczegółowości opisu? Czy Chimera może być konkretem dla kogoś, kto nie zna mitologii greckiej, czy w ogóle może być takim konkretem (jako nazwa własna ma z punktu widzenia logicznego chyba cechę "wyraźnego określenia")? -- M M
Ale czy ejdetyczność też nie cierpi na te przypadłości? alx d
Od samej nazwy ejdetyczność już się robi niedobrze -- (wlod [zdr] Ty) rozm.
Co jest ejdetyczność'? W każdym razie nie ma potrzeby na nowy termin, ani nie chodzi o prawdziwość/zmyśloność, ani nie o kupę detali (na odwrót, w poezji zamiast pełnego obrazu z miliona kropek, 1000 na 1000, malujemy tylko tylko kilka-kilkanaście, gdy w prozie od dziesięciu tysięcy wzwyż). Chodzi o przekazywanie tego co jest dostępne zmysłom. Może to być realistyczne, może być fantastyczne (jak u Leśmiana) - bez znaczenia. Ale w zmyślonych opisach obowiązuje ta sama uniwersalna zasada przekazywania w zasadzie (yin & yang) wyłącznie tego, co jest dostępne zmysłom. (Na zmysły działają też słowa jako takie, ich dźwięk, melodia, itd. Poza głównym nurtem poezji mam też poboczny kierunek, w którym znaczenie słów jest nieistotne lub mało istotne. Wtedy ciężar odpowiedzialności za zmysłowość przesuwa się z sensu na samą materię słowa). -- wlod
Ale skoro słowo już jest w słowniku języka polskiego (PWN), to nie jest nowe... Pytanie, może właściwsze jest, czy ta kategoria jest użyteczna. Moim zdaniem jest, bo jest szersza. alx d

Poezja czy poezja kolejnego "literackiego" pięciolecia?

Zabawny ten Zagajewski (aż żenujące): od romantyzmu (modernizmu). Poezja, czyli poezja zawsze, istnieje przede wszystkim jako wyrażenie tego co odbierają zmysły (reszta należy do czytelnika). Zawsze. Jedynym pytaniem jest: od kiedy to wiadomo? Poeci orientalni (przede wszystkim chińscy) i ludowi wiedzieli to już przed dwudziestoma pięcioma-trzydziestoma wiekami. Świadczą o tym dobitnie wiersze.

Po takich wypowiedziach, jak ta Zagajewskiego, widać jak straszna jest w świecie poetyckim ignorancja. Dotyczy najbardziej podstawowych kwestii poezji. -- wlod

No tak, ale pamiętaj, że znaczenia słów się zmieniają. Inne było rozumienie słowa "poezja" w powiedzmy XVII wieku, a inne teraz i to do tego stopnia, że wiele z rzeczy wtedy uważanych naturalnie za poetyckie takimi w naszych uszach ani trochę nie są (np. satyry Krasickiego). W tym sensie Zagajewski ma rację, choć oczywiście nie w sensie rozumienia dzisiejszego słowa poezja. alx d
Od biedy ma rację tylko w wąskim, niepożytecznym, ignoranckim sensie, gdy poezję ogranicza się do zachodniej, papierowej produkcji za ostatnie kilka wieków, odrzucając poezję ludową, poezję skaldów, poezję nieeuropejską (chińską i japońską). Smutne to, bo odrzuca się w ten sposób 80% poezji oraz 95% najlepszej poezji; odrzuca się to co jest w dobrym guście, a zostawia coś głównie bez smaku, skąd dopiero należy wyławiać utwory, a na ogół urywki, które naprawdę można nazywać poezją, przymykając oczy na poetyckie fałszowanie (granie nie do słuchu). -- wlod
Ale zdaje się Zagajewski w tym fragmencie jest za dobrą poezją w Twoim rozumieniu. Odcina się przecież od tej kiepskiej poezji, a afirmuje fajną. alx d

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Konkret"

Ostatnio zmieniane o 10:12, 14 grudnia 2013


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne