Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Idea

Może warto zwrócić uwagę, że poezja, a przynajmniej ta poezja, która trafia do publicznego obiegu, jest zawsze komunikatem.

(Może nie warto; precież jest to dowolny ogólnik, nieprawdziwy -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod})
Nie rozumiem dwóch rzeczy: dlaczego piszesz mniejszą czcionką
Chciałem zminimalizować naruszanie artykułu, chciałem by dalej dał się gładko czytać. -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}
Niepotrzebnie - artykuł jest w kategorii Wentylacje, która z zasady służy do tego, żeby sobie podyskutować. alx d
oraz w jakim porządku pojęciowym się poruszasz, skoro uważasz, iż "nie każda poezja, która trafia do publicznego obiegu, jest komunikatem". Myślę, że rozszerzenie tego stwierdzenia czy też może rozpoznania byłoby bardzo interesujące dla tematu. alx d
Jeżeli pod "komunikat" podstawiasz bardzo ogólne pojęcie, to Twoje stwierdzenie będzie prawdziwe, ale nie powie niczego ciekawego, będzie pustą tautologią. Jeżeli traktujesz "komunikat" jako zakomunikowanie istotnej informacji, to myślę, że istnieje wiele dobrych i poczytnych wierszy, które komunikatem nie są. Nie jestem zawodowym literatem, ani nawet zaawansowanym amatorem, więc nie potrafię od ręki podać przykładów. Wiem, że pisywałem wiersze na przykład dla gry światła i aliteracji - tych wierszy nie uważam za "komunikaty" -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}
Raczej to pierwsze, to tautologiczne. A jednak te wiersze "dla gry światła i aliteracji" miały jakiś przekaz (tę właśnie grę światła i aliteracji) do zrealizowania, prawda? alx d
Wydaje się, że prawda, albowiem jest to "estetyczny stosunek komunikatu względem samego siebie", czyli, wg Jakobsona, tzw. poetycka funkcja języka. - Mariusz Cezary Kosmala

Komunikatem, który niesie ze sobą jakąś informację, a zatem przy wystarczająco szerokim uogólnieniu, dodajmy, uogólnieniu typowym dla procesu interpretacji wiersza, poezja jest zawsze nośnikiem jakiejś idei.

("Idea" jest pojęciem tak szerokim, że faktycznie można jej się dopatrzyć w każdym tekście; z tym że może to być idea czysto artystyczna i nic poza tym; albo może to być jakaś bzdurna idea, lub nawet sztucznie do tekstu przyszyta -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod})
Byłoby zatem niegłupio, gdybyś przypomniał nam może jeszcze trochę takich rozróżnień, co do sposobu, w jaki "idea" może się objawiać w utworach poetyckich. alx d
Tak jak napisałem - nie sądzę, że wiersze, których wartość bazuje na ich osiągnięciach czysto artystyczno-językowych, muszą być "komunikatami". Nawet nie widzę dlaczego wiersze liryczne lub refleksyjne miałyby być komunikatami. Czy są nimi liczne wiersze Leśmiana, często fantazyjne? Wydaje mi się, że w wielu przypadkach nie są. Są w tych wierszach idee artystyczne, ale takie idee na ogół nie kojarzą mi się z "komunikatem" (wyjątkiem jest trochę sztuczna sytuacja, gdy wiersz jest napisany nie dla poezji, lecz dla dyskusji pomiędzy artystami; wtedy utwór komunikuje literackiej społeczności pewne idee artystyczne, jakby legalizuje ich zaistnienie) -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}


Ta konstatacja wydaje się aż nazbyt oczywista, jednak w ujawniającym się co jakiś czas sporze na temat autonomii i zaangażowania w poezji, wydaje się, że tylko strona "zaangażowana" hołduje jakiejś idei. Natomiast strona "autonomiczna" od idei stroni. Tymczasem przyjrzenie się twórczości osób z kręgu poezji autonomicznej natychmiast pokazuje, że ta poezja jest jak najbardziej nośnikiem idei. Co więcej zwykle koncentruje się ona wokół idei sztuki dla sztuki względnie promuje wprowadzoną przez romantyzm do centrum naszej kultury ideę indywidualizmu.

Zatem przy dyskusjach na temat wierszy wydaje się bardziej słuszne zadawanie pytania nie o to, czy stoi za nimi jakaś idea, ale pytanie jaka ta idea jest.

Takie rozumowanie przypomina mi opinię, że altruista jest egoistą, bo działa altruistycznie z egoizmu - żeby się dobrze czuć -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}

Skoro przywołaliśmy idee romantyczne, to może przypomnijmy sobie fragment III części "Dziadów" Adama Mickiewicza:

DAMA
Macie robić lekturę? - przepraszam - choć umiem
Po polsku, ale polskich wierszy nie rozumiem.

JENERAŁ
(do Oficera)
Ma racyję po części, bo nudne po trochu.
(pokazuje na Literata)
Opiewa tysiąc wierszy o sadzeniu grochu.

Adam Mickiewicz, Dziady cz. III

Fragment ten jest często przytaczany jako element sporu pokoleniowego romantyków z klasykami. W powyższym wyimku mamy jego skrót: dawne ideały związane z cnotami i pracą są już nieaktualne. Obecna sytuacja jest nieadekwatna do ich kultywowania - zabory nie pozwalają na spokojne wypracowywanie dóbr, ale nakazują podjęcie czynów nadzwyczajnych. Jeśli literatura nie podejmie dialogu z tą ważną dla tamtych czasów nadzwyczajnością, będzie po prostu nudna. Nikomu nie będzie chciało się po nią sięgnąć.

Przykład ten pokazuje jak na dłoni, że literatura, jeśli ma być czytana, musi wchodzić w dialog ze współczesnością, musi odpowiadać na jej wyzwania. Musi być nośnikiem idei nurtujących umysły współczesnych ludzi. Inaczej stanie się tysiącem wierszy o sadzeniu grochu. Jeśli natomiast wybierze drogę wchodzenia w te idee, to natychmiast jej rola zostaje wzmocniona, bo jeśli mówi o współczesnych ideach, to mówiąc o tych ideach możemy ją wprowadzać w obieg podczas dyskusji, ale też z drugiej strony - gdy chcemy porozmawiać o nowościach literackich, to łatwo taka nowość staje się pretekstem do porozmawiania o rzeczach istotnych dla współczesnych ludzi. Mamy zatem tutaj do czynienia z całkiem sprawnym sprzężeniem zwrotnym, którego obecność łatwo wyłapać nie tylko w karierze literackiej Mickiewicza czy Słowackiego (wyniesionych na fali idei narodowych), ale i Herberta (wyniesionego na fali bronienia stłamszonej wolności) oraz pokolenia brulionu (wyniesionego na fali testowania i doświadczania wolności świeżo odzyskanej).

Pisania z ideą lub ideowego nie należy jednak mylić z agitacją ideową. Z tą drugą mamy do czynienia, gdy niejako decyzja pisania dla idei, w zgodzie z ideą, według idei jest decyzją wyłącznie racjonalną - nie zharmonizowaną z własnymi odczuciami czy emocjami. W istocie, pisząc poezję, usiłujemy aktywować prawą półkulę mózgu. Gdy piszemy bez autentycznego zaangażowania własnej prawej półkuli, to raczej powstają utwory, które w odbiorze czytelnika również prawej półkuli nie aktywizują[1], co powoduje, że brzmią one głucho, nieadekwatnie, jakby im czegoś brakowało.

Nie znaczy to oczywiście, że nie można pisać dobrych utworów, gdy głównym ich motorem są racjonalne przemyślenia (przypisywane lewej półkuli mózgu). Może się przecież zdarzyć tak, że racjonalne przesłanki spowodują takie napięcie całej osoby, iż będzie to zauważalne w kreowanym tekście. Niejako wtedy napięcie rozumu sprawi, iż uaktywni się prawa półkula.

(Oba razy tylko żartowałem z tymi półkulami -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod} )

Odnośniki

  1. ^ O związku prawej półkuli z tzw. "prawdziwymi emocjami" można przeczytać np. w artykule Guido Gainotti, Emotions, Unconscious Processes, and the Right Hemisphere, (2005). Neuro-Psychoanalysis, 7:71-81

Donośniki (zwane inaczej wykrzyknikami)

!!!!!!

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Idea"

Ostatnio zmieniane o 20:19, 19 października 2009


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne