Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Dozwolony użytek utworów

Jak powszechnie wiadomo (a przynajmniej powinno być wiadomo), prawo do rozporządzania i korzystania z utworu (w naszym wypadku poetyckiego, czyli czytania, wykorzystywania w innych utworach, jego powielania, wprowadzania egzemplarzy powielonych do obrotu, rozpowszechniania w czasopismach, internecie, radiu itp. przysługuje wyłącznie autorowi. O ile więc autor nie wyrazi zgody na to, aby ktoś inny w jakiś sposób mógł korzystać z utworu, nikt z niego korzystać nie może w żaden sposób.

Hm, zwykle prawo autorskie nie ogranicza prawa do czytania. To znaczy mogę sobie przeczytać utwór wbrew woli autora, jeśli tylko mam do niego dostęp. alx d
Ale żebyś miał do niego dostęp, to ktoś go musi udostępnić, a to powinno nastąpić za zgodą autora. W sumie na to pytanie odpowiada art. 23 ust. 1 zacytowany niżej -- M M
No tak, ale to jest prawo do udostępniania, a nie do czytania - w szczególności legalne jest czytanie nielegalnie rozpowszechnionych utworów. alx d

Nie no, nie ma przepisu, który by karał za to, że przeczytałeś w sieci utwór udostępniony nie przez autora, ale możesz go przeczytać sobie, czyli w ramach użytku osobistego, przeczytanei go publicznie, już byłoby problematyczne. Ja wiem, że tobie chodzi o to, że należałoby wyrzucić czytanie stamtąd, ale wiesz, to jest tak, że korzystanie z utworu w postaci zapoznania się z nim, jest możliwe tylko wtedy, gdy utwór zostanie udostępniony, jeśli utwór zostanie udostepniony bez zgody autora, to w zasadzie czytanie go nie jest w zgodzie z ideą prawa autorskiego, jakkolwiek nie jest też obwarowane jakąkolwiek sankcją, czy odpowiedzialnością. W zależności od tego co się rozumie przez legalne, czy nielegalne, można uznać, że jest legalne - bo nie jest wprost zakazane, albo nielegalne - bo nie jest w zgodzie z prawem:) -- M M

Ech, ale to już mam czuć wyrzuty sumienia, bo przeczytałem jakieś tam wiersze Emily Dickinson, i jako porządny obywatel gdzieś pójść poprosić o grzywnę, bo mam za sobą lekturę "Zamku" Kafki? ;-) alx d

Wyrzuty sumienia - tak!:D. Grzywna nie, bo nie ma podstaw. Po prostu trzeba sobie zdawać sprawę, że korzystanie z cudzego utworu, który nie został rozpowszechniony za zgodą autora, nawet jeśli to korzystanie polega tylko na czytaniu, nie jest takie do końca fair, nic Ci za to nie grozi, ale nie jest to tak jak być powinno.-- M M

Koniec końców - jeśli prawo autorskie zabrania czytania, to tylko przed publicznością. Raczej nie szerzyłbym opinii, że prawo to zabrania czytania, bo ktoś jeszcze wpadnie na pomysł, że rzeczywiście należy to kontrolować (a przy dzisiejszych możliwościach technicznych jest to całkiem możliwe). Natomiast perspektywa lustrowania przez jakieś agendy rządowe tego, co ja sobie tu i ówdzie czytam, jest mi jakoś tak nieprzyjemna. alx d
Alexy, ale spójrz na prawo autorskie jako nie na regulujące stosunki państwo-obywatel, ale stosunku międzyludzkie, tu - między twórcą a odbiorcą. Czytanie tego, czego autor nie chciał udostępnić, jest nie fair wobec autora, a nie państwa. Wkraczasz w wolność autora czytając to czego on nie chciał udostępnić, w jego wolność twórczą. -- M M
No ale z kolei życzenie autora jest tutaj wkraczaniem w moją wolność czytania. Tutaj jest klasyczny konflikt wartości. Jednak nawet owe słuszne interesy twórcy połączone z jego (niekoniecznie niezbywalnym) prawem do decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności nie dają jeszcze autorowi władzy nad czytelnictwem, bo powodem nieupubliczniania mogła być na przykład podejrzewana przez autora niska jakość. alx d
No ja tutaj jednak optowałabym za tym, że autor ma święte i niezbywalne prawo robić ze swoim utworem co chce, w tym spalić i podrzeć zanim udostępni, jego sprawa, jeśli podarłby dzieło na miarę "Romea i Julii" to trudno, jego ryzyko. Drugą stroną wolności jest ponoszenie ryzyka:) Pomyśl, jakby to było, gdyby autor miał obowiązek w imię dobra w postaci rozwoju kultury, pokazywać jakiejś komisji każde swoje dzieło, która by decydowała, czy może zrobić z tym co chce, czy jednak nie:D -- M M
Och, tylko nie komisje ;-) Ale mnie chodzi o co innego. Kolega autora był taki dobry i podkradł mu dzieło. Następnie z własnej kasy i na własne ryzyko opublikował, a potem dajmy na to ja sobie przeczytałem. Myślę, że o ile kolega autora byłby w tej sytuacji w oczywisty sposób winien, o tyle ja jako zwykły czytelnik już nie, a co najmniej niekoniecznie. alx d

Poza tym, to też właśnie na tym polega cały dowcip z dozwolonym użytkiem, że w pewnych sytuacjach możesz robić coś z utworem bez zgody autora, tak jak to poniżej jest napisane, co wygrubiłam na wszelki wypadek. Mówiąc inaczej jest zasada - bez zgody autora nic wolno, a od tej zasady są wyjątki, które zbiorczo określa się mianem dozwolonego użytku. Z tym że dozwolony użytek co do zasady dotyczy utworów już rozpowszechnionych czy udostępnionych publicznie i trzeba przyjąć, że rozpowszechnionych/udostępnionych w sposób zgodny z prawem.

Jednakże prawo zezwala na korzystanie z utworów w pewnym zakresie i przy spełnieniu określonych warunków bez oddzielnej zgody autora. I to właśnie jest dozwolony użytek utworów.

Przydatne artykuły z prawa autorskiego

Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego. 2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

(...)

Art. 25. 1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji: 1) już rozpowszechnione: a)sprawozdania o aktualnych wydarzeniach, b)aktualne artykuły na tematy polityczne, gospodarcze lub religijne, chyba że zostało wyraźnie zastrzeżone, że ich dalsze rozpowszechnianie jest zabronione, c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie, 2) krótkie wyciągi ze sprawozdań i artykułów, o których mowa w pkt 1 lit. a) i b), 3) przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych, 4) mowy wygłoszone na publicznych zebraniach i rozprawach; nie upoważnia to jednak do publikacji zbiorów mów jednej osoby, 5) krótkie streszczenia rozpowszechnionych utworów. 2. Za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b) i c), twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia. 3. Rozpowszechnianie utworów na podstawie ust. 1 jest dozwolone zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu.

Art. 26. Wolno w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach przytaczać fragmenty utworów udostępnianych podczas tych wydarzeń, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji.

Art. 27. Instytucje naukowe i oświatowe mogą, w celach dydaktycznych lub prowadzenia własnych badań, korzystać z opublikowanych utworów w oryginale i w tłumaczeniu oraz sporządzać w tym celu egzemplarze fragmentów opublikowanego utworu.

(...)

Art. 29. 1. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości. 2. Wolno w celach dydaktycznych i naukowych zamieszczać rozpowszechnione drobne utwory lub fragmenty większych utworów w podręcznikach i wypisach. 3. W przypadkach, o których mowa w ust. 2, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.

(...)

Art. 31. Wolno nieodpłatnie wykonywać publicznie opublikowane utwory literackie, muzyczne i słowno-muzyczne, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych. Dotyczy to w szczególności okazjonalnego wykonywania na żywo, związanego ze sprawowaniem kultu religijnego, uroczystościami państwowymi, szkolnymi, obchodami i imprezami powszechnie dostępnymi, z wyłączeniem jednak imprez reklamowych, promocyjnych i wyborczych.

(...)

Art. 33. Wolno rozpowszechniać: 1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku, 2) utwory wystawione w publicznie dostępnych zbiorach, takich jak muzea, galerie, sale wystawowe, lecz tylko w katalogach i w wydawnictwach publikowanych dla promocji tych utworów, a także w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach w prasie i telewizji, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji, 3) w encyklopediach i atlasach - opublikowane utwory plastyczne i fotograficzne, o ile nawiązanie porozumienia z twórcą celem uzyskania jego zezwolenia napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody. Twórcy przysługuje wówczas prawo do wynagrodzenia.

Art. 34. Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia twórcy i źródła. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Dozwolony_u%C5%BCytek_utwor%C3%B3w"

Ostatnio zmieniane o 14:52, 29 maja 2008


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne