Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Czerwony Pokój/Anonimowość, wandalizm, Poewiki

< Czerwony Pokój

Wandalizm i anonimowość kontra poewiki

Uważam, że jeżeli Poewiki ma mieć trwałą wartość, to natychmiast należy skasować anonimowy dostęp do redagowania Poewiki. Dostęp powinny mieć wyłącznie osoby dobrze znane administratorom, następnie dobrze znane dobrze znanym administratorom. Musi być odpowiedzialność za słowa i akcje w Poewiki, choćby taka jak "strata twarzy". Anonimowcy twarzy nie mają, więc nie powinni być dopuszczani do głosu. -- to ja Włodek H. :-) Zaraz się zaloguję. O, już, -- wlod

No, ale to wiązałoby się z odejściem od jednej z podstawowych zasad PoeWiki, a może i jednej z podstawowych zasad modelu wiki w ogóle. Czyli nie byłoby to już PoeWiki, a PoeCośInnego. Jak dla mnie, wartością PoeWiki w tym momencie jest to, że po każdej z wizyt Chińskiego Psuja (tak go sobie nazwałem, bo raz objawił się spod adresu IP należącego do jakiejś telefonii komórkowej w Chinach) znaleźli się uczestnicy PoeWiki, którym chciało się naprawić szkodę, czyli zadbać o dobro wspólne. I to mnie nastraja optymistycznie. Dlatego wolę reagować w odpowiedzi na konkretną sytuację, np. zabezpieczyć jeden artykuł, który Chiński Psuj sobie z jakiegoś względu upodobał, niż zmieniać zasadę. Takie jest moje zdanie, a głosy w dyskusji są oczywiście mile widziane -- Miłosz B
Zgadzam się z Miłoszem. Szkoda, żebyśmy bronili niezarejestrowanym ipkom redagowania, bo nie wszyscy potrafią obsługiwać PoeWiki, a na przykładzie demolowanego artykułu widać, że czasami taka potrzeba się pojawia.dobosz
To może dopowiem, że do tego dochodzi jeszcze taki żdinks, że są osoby, które nie mają ochoty zarejestrować się w PoeWiki, a mają coś ciekawego do powiedzenia (cześć, Grażyna! :) Oczywiście za każdym razem będę przypominał i zachęcał, żeby jednak zechciały się zarejestrować i logować, ale zachęcać to co innego, a wymuszać - co innego. -- Miłosz B
To, że Grażyna lekceważy Poewiki, nie powinno być żadnym argumentem. Gdy chce, to się świetnie wszędzie loguje, nawet w podejrzanych miejscach. (A gdzie napisała na Poewiki coś ciekawego?). -- wlod
(A choćby tu, w następstwie czego zostały poprawione błędne informacje tam, gdzie w poszukiwaniu wiedzy, stety czy niestety, zagląda sporo osób). A czy teza, że Grażyna loguje się w podejrzanych miejscach, jeżeli chce, powinna być argumentem? :) -- Miłosz B
Tak, dziękuję. Ta sytuacja wskazuje na przewagę podpisywania się, a przynajmniej wpisywania nieanonimowego, po zalogowaniu. Gdy mnie wypowiedź czyjaś zaciekawi, a mam na przykład dalsze pytania, to przede wszystkim chciałbym zwrócić się do autora wypowiedzi, a także wiedzieć o tego autora innych powiązanych wypowiedziach. Jest o wiele bardziej ludzko i miło, gdy po zajrzeniu do "historii" wiadomo co kto napisał. Co do podejrzanych miejsc, to chodziło o to, że Grażyna gdy chce to doskonale potrafi się logować, a Poewiki po prostu traktuje per noga czyli olewa czyli lekceważy, wraz z jej zalogowanymi uczestnikami. A szkoda. Nie chodzi mi o jej subiektywne odczucie (intencję), tylko o obiektywny fakt. -- wlod

Włodzimierzu, czy zechciałbyś nie interpretować obiektywnych faktów na swój subiektywny sposób? Prośba dotyczy, oczywiście, wyłącznie faktów mnie dotyczących. Dziękuję.

Wszystko, Grażyno, jest w porządku. Przez "jej subiektywne" miałem obiektywnie na myśli "jej-poewiki subiektywne". -- wlod

Omatkokochana! Informacja, że ktoś z chińskiej komórki chce usunąć z otchłani Sieci informacje o mojej dawno nieistniejącej stronie stanie się jedną z moich ukochanych anegdot:) Wybaczcie napad narcyzmu, ale to jak prezent gwiazdkowy we wrześniu! A poza tym sądzę, że jeśli to ma sprawiać kłopoty, to niech sobie usunie, ku swojej radości i niczyjemu zmartwieniu:)[niezalogowana Grażyna]

Miejsca sieciowe zamknięte i na zaproszenia już były, takie sita są o niebo bardziej konfliktogenne i kłopotliwe, niż posprzątanie po jednym wandalu.-- M M

To jest demagogia. Nieanonimowość nie oznacza zamkniętości. Anonimowość ogólnie z pewnością sprzyja konfliktom, nieuczciwości, brakowi odpowiedzialności... Anonimowość "kwitła" na całego, w najgorszy sposób, także w miejscach za zaproszeniami, zwłaszcza gdy posługiwali się nią administratorzy. -- wlod

Hm, znam przynajmniej jedno miejsce sieciowe zamknięte, do którego nie mam o to pretensji. Czytam, komentuję w miejscach, gdzie mi pozwolą, nie przeszkadza mi to, że niektóre artykuły są przyblokowane. Może inaczej, nie czuję się jako czytelnik zlekceważona, ani uznana za głupią, bo rozumiem, że można nie mieć ochoty ani na patrzenie, ani na usuwanie wandalizmów. Uściślając: nie przeszkadza mi zamkniętość i dopóki dane miejsce zawiera interesujące mnie treści, do tego momentu będę tam zaglądać, chyba, że mojego ipka zablokują. Na PoeWiki fajne jest pierwsze wrażenie trudności i skomplikowania, takie sitko, którego nie ma :) gosia

Na marginesie: wydaje mi się, że doszło tu do niewielkiego pomieszania pojęć. "Cyc Gada" jest czasopismem literackim, tyle tylko, że ukazującym się w sieci. Pod względem otwartości czy zamkniętości dla użytkowników nie różni się dajmy na to od "Twórczości" czy "Zeszytów Literackich". (Osobna sprawa to otwartość bądź zamkniętość redakcji na różne rodzaje tekstów: tu różnice pewnie by się znalazły). Natomiast "miejsca sieciowe", o których mowa i które mogą być w różnym stopniu otwarte bądź zamknięte dla użytkowników, to raczej wszelkiego typu fora, serwisy, portale itp. -- Miłosz B
Masz rację. Zmyliła mnie możliwość komentowania i częsty apdejt :). Ale też nie korzystam z innych for, serwisów, czy portali, oprócz Poe i Nieszuflady, nie zastanawiałam się nad tym, czym tak naprawdę są, tylko jak mi się z nich korzysta :) gosia

Skrajności szkodzą.gosia

Twoja wypowiedź, myląco podpisana Gosiu, jest nieco skrajna. -- wlod
Słuszna uwaga, lepiej zmienię.gosia

Wiesz, też oczywiście uważam, że anonimowość nie sprzyja dobrym kontaktom, że kontakty zawiązują się między ludźmi, ale sieć ma to do siebie, że w pierwszej chwili jak poznajesz kogoś za pomocą sieci, jest on co do zasady anonimowy, dopiero dłuższe kontakty, z daną osobą, zakładając, że będzie ona chciała używać tożsamości seryjnej mogą tę anonimowość przełamać, stąd w PoeWiki zachęcamy do używania nazwisk, zachęcamy do posługiwania się jedną tożsamością i do nie stosowania pacynek, ale zmuszanie do takich ruchów, za pomocą określonych technicznych rozwiązań, to inna sprawa, zwłaszcza, że nie ma takich technicznych czy innych ograniczeń, których nie dałoby się obejść, jeśli ktoś chciałby być nieuczciwy. Natomiast akty wandalizmu są czymś, co zostało z góry w modelu wiki przewidziane, sposób radzenia sobie z tym problemem, nie opiera się na zakazach, a na tym, że każdy może jednym czy dwoma kliknięciami posprzątać. A Miłosz, powiedz, bo ja nie pamiętam czy w PoeWiki jest możliwość zabezpieczenia strony przed edycją IP-ków, o ile kojarzę w ramach Mediawiki chyba taka możliwość jest? -- M M

Już mówię: strona, którą upodobał sobie Chiński Psuj, jest w tej chwili udostępniona do edycji dla dla zalogowanych uczestników. W pewnym momencie (T = teraz + szacowany średni czas koncentracji uwagi Psujów) zostanie pewnie z powrotem udostępniona do edycji również dla użytkowników niezalogowanych. -- Miłosz B
Ja jeszcze dodam od siebie 2gr. Anonimowość występuje też w realu (np. nie wiem, kim jest ta osoba, która wsiadła ze mną do autobusu komunikacji miejskiej), z tym, że w realu trudniej zmienić tożsamość (biurokracja w urzędach lub czarny rynek + operacje plastyczne). Dlatego tożsamość jest wartością, którą człowiek stara się chronić (dobre imię). W sieci łatwo nabrać konkretną tożsamość, a potem ją porzucić, w związku z tym łatwo jest też wykonywać akty aspołeczne, które w normalnych warunkach prowadzą do utraty dobrego imienia. Tym niemniej tego rodzaju akty występują też w realu i od nich niesposób uciec. Istotnym elementem modelu wiki jest wychowanie. Ataki wandalizmu sprzyjają tworzeniu poczucia, że dana treść ma istotną wartość, gdyż pokazują, że ktoś chce jej chronić. Tak więc w niewielkiej ilości mają one nawet pozytywny wydźwięk. Oczywiście natomiast w ilościach masowych są bardzo szkodliwe. alx d
Zgłaszam wotum separatum w jednej sprawie: Józef Stalin podobno powiedział, że dorosłych ludzi nie da się wychowywać. (Można ich tylko rozstrzeliwać, dodał ten okrutny morderca). Wyjątkowo w tej kwestii zgadzam się ze zbrodniarzem. Jeśli kogoś nie wychowali mama z tatą, to nie wydaje mi się, żeby wychowały go akurat PoeWiki. -- Miłosz B
Ja tam jestem z tych głupich i chętnie powtórzę za Tischnerem Wychowują jedynie ci, którzy mają nadzieję. Ale oczywiście nic na siłę. alx d
Czyli wszyscy z rodzin patologicznych pod ścianę, a przynajmniej wstęp wzbroniony na Poewiki. Nie macie prawa podpatrywać i się uczyć. Świetnie. Gratuluję. gosia
Aua, powiedział słomiany człowiek. Proponuję nie ciągnąć dalej tego wątku. -- Miłosz B
Pewnie, że tak, ale sprowokowałeś swoją radykalną wypowiedzią ;) gosia
Właśnie, kto otwiera i zamyka ten w piekle pomyka! :-) -- wlod
No nie do końca. To ja przereagowałam :), odezwał się we mnie milijon ;D. gosia

Zgadzam się z W. Holsztyńskim, dostęp do redagowania PoeWiki powinni mieć tylko zalogowani użytkownicy. Wiele stron z napędem MediaWiki tak ma, choćby Katalog Czasopism. - Mariusz Cezary Kosmala


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne