Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Celownik PoeWiki

Spis treści

Zagajenie

Celownik odpowiada na pytanie "komu? czemu?":

Komu?

Czemu?

Żeby stworzyć środowisko i atmosferę, w której uczestnik ma:

co ma prowadzić do:

Przy okazji chodzi o to

(zwłaszcza, że po celowniku nieubłaganie pojawia się biernik: kogo? co?).

Założeniem PoeWiki było:

żeby umożliwić inspirujące interakcje ludziom, których motywacją jest ulepszanie tego, co piszą (choćby w efekcie następowało pogarszanie - chodzi o założenia i intencje). Mamy nadzieję, że rozmowy o wszelkich aspektach literatury, toposach, mechanizmach, narzędziach, celach, wizjach tego czym jest a czym nie jest dobra proza dobra poezja będą napędzać publikacje coraz lepszych tekstów użytkowników i w PoeWiki i wszędzie indziej w sieci i dalej poza nią w Studium, Fa-Arcie, Ha!arcie, Frazie, w Wyborczej, w New York Times itd. itp. (mimo, że publikacje w wielce-przewielce uznanych miejscach i tym podobne głupstwa nie są celem poezji) zaś coraz lepsze lub gorsze teksty użytkowników będą napędzać coraz ciekawsze rozmowy o w/w i niewymienionych aspektach literatury, w związku z czym w efekcie uzyskamy większe zrozumienie, a co za tym idzie przyjemność z literatury i czytanej i pisanej. To miejsce nie miało być celem samym w sobie, a jedynie środkiem do celu, który można osiągnąć również na inne sposoby. Jednakże akurat ten sposób wydaje się mieć wiele zalet. Oczywiście podstawową zaletą jest możliwość komunikacji z osobami o podobnych zainteresowaniach z różnych, mniej czy bardziej odległych, miejsc za pomocą sieci, ale wiki ma także swoiste walety i zady.

Miejmy nadzieję, że poewiczanie nie będą paplać aby paplać, jak w paragrafie powyżej.

Apologia modelu wiki

Wiki to dobry środek bo:

  1. Nie jest linearne. Przykładowo: fora internetowe są linearne w czasie pod względem interfejsu. Podstawową strukturą jest drabinka wątków (postów), która zmienia się w czasie. To, co "spadnie" może "powrócić" (do obszaru bezpośredniego zainteresowania użytkowników) tylko na tych forach, gdzie istnieje możliwość ustawienia historii według daty ostatnich modyfikacji. Co i tak nie zmienia faktu, że do wątków starszych niż 3-4 dni rzadko ktokolwiek sięga. Do rzadkości należą powiązania między wątkami, posty na ten sam temat mogą być wklejane po raz tysięczny i odszukanie poprzedniej dyskusji, która miała miejsce trzy miesiące temu na ten sam temat, wymaga dobrej pamięci (pamiętania tytułu postu, albo kto się wpisał pod danym tematem) i sporej dawki cierpliwości. Wiki jest modelem silnie hipertekstowym. Strony można łączyć na wiele sposobów, przy pomocy kategorii, odnośników do innych stron (np. można do danej strony, kiedy już się ją odnajdzie, dać odnośnik przy kolejnej dyskusji na ten sam temat), można robić przekierowania albo inkluzje.
  2. Zapewnia lepsze filtrowanie treści i większą swobodę w nawigacji. Najbardziej przypominającą model forum jest strona ostatnich zmian, gdzie pokazują się zmiany dokonywane w obrębie wiki, ale nie trzeba przeglądać każdego dopisku, można je filtrować na różne sposoby. Ponadto nie trzeba koniecznie zaczynać nawigacji od ostatnich zmian, można ją traktować wiki jako zbiór stron powiązanych odnośnikami i w ten sposób przeglądać treści oraz dopisywać swój wkład. Można rozpoczynać nawigację z wielu punktów i przechodzić do kolejnych stron na wiele sposobów.
  3. Pod wieloma względami zapewnia wolność wypowiedzi, chyba w większym zakresie niż model forum. Z jednej strony, oferuje więcej możliwości związanych z formatowaniem tekstu,  chcesz wpisać mroczne, gotyckie wiersze białymi literami na czarnym tle - nie ma sprawy ; ale to tylko jeden, niekoniecznie najważniejszy aspekt. Wolność wypowiedzi wiąże się również z niemalże zniesieniem podziału na administratorów i pozostałych użytkowników oraz z archiwizacją zmian (raz wpisana treść co do zasady nie jest usuwana z wiki).
    1. W wiki w swoisty sposób podchodzi się do kwestii dokonywania zmian na stronie. Typowe forum składa się: ze zwykłych użytkowników, którzy mogą dodawać posty i ewentualnie edytować treści przez siebie dodane, oraz z administratorów/moderatorów, którzy mogą edytować posty innych użytkowników. Oznacza to tyle, że w przypadku wpisu wulgarnego, obraźliwego, naruszającego cudze prawa bądź nie na temat (off-topic), tylko administratorzy/moderatorzy mogą podjąć działania naprawcze. Natomiast w wiki każdy może zareagować na wandalizm i przeedytować tekst "XY to ch..." na "spotyka się bardzo krytyczne opinie o XY". Również osoba niebędąca zarejestrowanym użytkownikiem może usunąć teksty, które naruszają jej prawa. Oznacza to, że każdy, kto edytuje wiki, musi najpierw zadać sobie pytanie, czy przypadkiem swoim wpisem nie narusza cudzych praw - bo dowolna inna osoba, która uzna, że nastąpiło takie naruszenie, może wpis zmienić. W ten sposób nie trzeba tworzyć skomplikowanych regulaminów, określających kiedy można dokonać aktu moderacji oraz co oznaczają takie nieostre pojęcia jak wulgaryzm czy obraźliwe, ponieważ zakresy tych pojęć są na bieżąco negocjowane między bezpośrednio zainteresowanymi użytkownikami. W efekcie pojęcia te nie nabierają w sieci innych znaczeń niż ich odpowiedniki funkcjonujące w realu, bo jeśli nazwiemy kogoś "baranem", to ten, kogo tak nazwaliśmy sam może zareagować, tak jak w życiu, nie musi zwracać się do żadnej instancji nadrzędnej.
    2. Wiki archiwizuje w zasadzie wszystko, również usunięte strony można przywrócić. Każde działanie pozostawia po sobie ślady, podobnie jak w niewirtualnej przestrzeni. Jest to jedna z gwarancji wolności wypowiedzi, bo wiemy, że nic, co wpisaliśmy nie zginie definitywnie. Z drugiej strony, właściwość ta nie pozwala (nieanonimowym uczestnikom) na niefrasobliwość, do której skłania możliwość wykasowania przez użytkownika dowolnej swojej wypowiedzi. Niefrasobliwość albo, ściślej mówiąc, poczucie bezkarności. W wiki wszystkie wpisy pozostają w systemie, nie da się po prostu ich wymazać, zniknąć i mieć konto czyste. Dzięki funkcji archiwizacji i możliwości przywracania poprzednich wersji nie trzeba się bać ani błędów w edycji, ani fatalistycznej wizji trolla, który przyjdzie i wszystko zniszczy, zmieniając treść wszystkich strona na "tu byłem, Zdzisiek". Trolla można zablokować, a poprzednie wersje stron przywrócić.
  4. Celem wiki jest coś więcej niż wyłącznie interakcja. W wiki nie pisze się postów, tylko strony, czyli zbiór określonych treści, które funkcjonują w sieci jako konkretne zasoby z własnymi adresami, do których każdy użytkownik może trafić przy pomocy wyszukiwarki. (Można sprawdzić jak to wygląda w przypadku np. artykułu o trzynastozgłoskowcu). O ile wiki jest interakcją, to nie tylko na poziomie użytkownik-użytkownik, ale również na poziomie użytkownik-reszta sieci. (Oczywiście abstrahujemy w tym miejscu od tych wiki, do których dostęp jest ograniczony dla osób z zewnątrz). Funkcja wiki nie ogranicza się zatem do miejsca rozmów, jest to również miejsce publikacji, w o wiele większym stopniu niż typowe fora dyskusyjne. Brak z góry ustalonego podziału na posty, brak tej drabinki komentarzy ułożonej chronologicznie sprawia, że rozmowa nie jest z góry ustalana jako zbiór wypowiedzi, rozmowa może przekształcić się w esej, rozmowa zatem nie musi być sporem, może być współpracą, rozwijaniem interesującego uczestników tematu. To wydaje się chronić przed możliwością osiągnięcia punktu punkt GPS w rozmowach oraz przekształcenia wiki w Przestrzeń Żabci.

Uwagi, opinie, przypisy mniej lub bardziej historyczne

Opinia alxa

Trochę się chyba namyśliłem co do tego, co sądzę na temat wizji PoeWiki. Przede wszystkim moim zdaniem obecna wersja wizji jest według mnie bardzo niejasna. W szczególności nie wyznacza żadnego celu, co grozi poważnie, że całość rozmyje się w bezprzedmiotowe dyskusje. Widzę oczywiście pewną zaletę takiego podejścia - cel jest nieokreślony, więc nie ma zagrożenia pokusą, że jakaś grupa w imię tego celu będzie prowadziła do kryzysu/kłótni/rozłamu w społeczności. Zasady są gumowe - więc nie ma co łamać. Sądząc jednak po tym, jak wygląda/wyglądała sytuacja na pl.wiki, to takie podejście nie spowoduje uniknięcia tego rodzaju problemów, a co najwyżej odsunie je na późniejszy czas.

Analizując przypadki Nieszuflady i Rynsztoka oraz doświadczenia innych społeczności, można dojść do wniosku, że jeśli ten projekt będzie mieć choćby umiarkowane powodzenie, to prędzej czy później spotka Was twórców tego projektu niemiłe doświadczenie, w którym ktoś będzie Was odsądzać od najgorszych.

Jeżeli byle ktoś, to to nie ma znaczenia. Jest jednak przepaść pomiędzy twórcami i głównymi działaczami tych dwóch portali: Nieszuflady i Rynsztoka, z korzyścią i szacunkiem dla tworców Rynsztoka, i ze wstydem dla Nieszuflady. Absolutnie nie wolno brudnej Nieszuflady pakować do czystego Rynsztoka :-) -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}

Jedyną pociechą w takiej sytuacji jest zwykle nadzieja, że jednak oskarżający są ekstremistami, a tworzący serwis moga znaleźć usprawiedliwienie w konkretnym celu, który zostanie kiedyś osiągnięty.

Tak ogólnikowe stwierdzenia są wysoce niesprawiedliwe, gdy do jednego worka wrzuca się uczciwych i nieuczciwych, itp. Celem głównych działaczy Nieszuflady była, obiektywnie patrząc, przede wszystkim autopromocja. Dążyłi do niego z ogromną energią, bezwzględnie. Jaskrawą uboczną ilustracją niech służy fakt, że Piotr Czerniawski (który, mimo publikacji, jako artysta nie istnieje - pisze nudnie i kulfoniasto) sam bezwstydnie stworzył artykuł o sobie na angielskojęzycznej wikipedii, i owszem, nawet dostarczył swoją podobiznę. Następnie wpisał się na listę polskich poetów. By obejść zasady wikipedii, nieuczciwie korzystał ze swojego nicku Szwedzki. Jest to symboliczna, drobna ilustracja bezwstydnej, nie przebierającej w środkach autopromocji głównych działaczy Nieszuflady -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}

Oczywiście wszystko zależy od tego, jakie są Wasze ambicje co do ostatecznej wielkości tego przedsięwzięcia. Jeśli to ma być "stolik kawiarniany" dla kilku osób, to żadne dodatkowe zabezpieczenia nie są potrzebne. Jeśli natomiast ma to być coś poważniejszego (ca 20-50 aktywnych twórców; > 1000 biernych czytelników), to warto się zastanowić, czy nie zmienić wizji na bardziej konkretną, po to, aby bardziej konkretna była ta nadzieja, która pozwala przetrwać trudne momenty.

Po tym przy długim wstępie chciałem zaproponować następujące ukonkretnienia wizji:

  1. stworzenie zasad/zrębów wielkiej polskiej poezji współczesnej,
  2. opisanie współczesnej poetyki.

Oczywiście te propozycje na pewno wymagają przepracowania i lepszego sformułowania. Może jeszcze kilka zdań przybliżających te ukonkretnienia.

Ad 1) Wizja ta byłaby nakierowana na tworzenie manifestów poetyckich połączone z badaniami nad językiem tak w sferze formalnej (rym, rytm, brzmienie, akcenty) jak i semantycznej (tematyka, filozofia, itp.) Oczywiście takie manifesty nie mogłyby być zawieszone w próżni. Zachęcałoby się do tworzenia również utworów według tych manifestów. Także znalazłoby się miejsce na pisanie tekstów opisujących różne formy poetyckie (np. o pantum), które mogłyby stanowić swego rodzaju studia przypadków, z których można byłoby wyciągać wnioski dotyczące kształtu manifestów.

Ad 2) Wizja byłaby nakierowana na tworzenie warsztatu krytycznoliterackiego. Byłoby tutaj miejsce na różnego rodzaju artykuły badające język poetycki w sferze formalnej, semantycznej czy nawet historycznej. Opisywałoby się powszechnie znane formy poetyckie, ale też można byłoby tworzyć artykuły powołujące do życia, a może raczej nazywające różne, bardziej współczesne formy poetyckie, które jeszcze nie znalazły swoich własnych określeń (np. można byłoby napisać artykuł wprowadzający formę, na której oparte są wiersze z Panem Cogito Herberta; na pewno inni poeci też używali podobnego chwytu, np. Marcinkiewicz ze współczesnych). Można byłoby umieszczać utwory, które ilustrowałyby różnego rodzaju formy poetyckie (np. sonety dla ilustracji artykułu o sonecie).

Ogólnie, te wizje nie powinny prowadzić do zaniku żadnych z form, które już w tej chwili się ukształtowały na PoeWiki. Raczej chodziłoby o zmianę akcentu niż o krojenie inicjatywy ludzi.

Pozdrawiam, alx d 21:31, 21 sie 2006 (CEST)

Przypis Moniki

Przede wszystkim moim zdaniem obecna wersja wizji jest według mnie bardzo niejasna. W szczególności nie wyznacza żadnego celu, co grozi poważnie, że całość rozmyje się w bezprzedmiotowe dyskusje.

Rozumiem, że brakuje Ci Alx celu skonkretyzowanego aż do namacalności, czegoś co zdawałoby się być osiągalne, tak jak zdaje się osiągalne być stworzenie wirtualnej encyklopedii, którą będzie można zamknąć w jakimś momencie i powiedzieć skończone. Według mnie taki cel jest również swego rodzaju pułapką. (Abstrahując już od kwestii, czy rzeczywiście możliwe jest skończenie wirtualnej encyklopedii). Taki cel jest pułapką, ponieważ jeżeli jest faktycznie osiągalny, to po jego osiągnięciu koniec, nie mamy co więcej robić, natomiast jeśli jest faktycznie nieosiągalny, to powstaje pytanie po co go sobie wyznaczać i jedno i drugie może być dla potencjalnych użytkowników zniechęcające. Tak jak napisałam wyżej, traktowałabym PoeWiki, nie jako cel sam w sobie, ale jako środek do celu, którym jest pisanie lepszej literatury. To nie jest jakiś wyjątkowy cel jak mi się zdaje, ale z pewnością jest wyjątkowy środek. W ramach osiągania tego celu nic nie stoi na przeszkodzie, aby tworzyć manifesty, aby opisywać istniejącą poetykę, oraz tworzyć warsztat krytycznoliteracki. Nie tylko nie stoi na przeszkodzie, ale to właśnie trzeba robić, bo aby lepiej pisać, trzeba znać to co było już w literaturze oraz mieć narzędzia poznwacze do zrozumienia tego. Czyli każda z Twoich propozycji celu, jest środkiem do osiągnięcia celu nadrzędnego, jakim jest podnoszenie poziomu swojego pisania. Wydaje mi się, że lepiej jest gromadzić ludzi o podobnych celach i dawać im środek do osiągniącia tego celu niż tworzyć cel, pod który będą mogli zakwalifikować jakoś swoje osobiste potrzeby. -- M M 17:44, 30 sierpnia 2006 (CEST)

Tak po czasie i z dystansu, jak spojrzałam na tę dyskusję, to zaczęłam rozumieć o co chodzi z tą niejasnością, nie było nigdzie wytłumaczone, dlaczego w sumie uważamy, że system wiki jest wyjątkowym środkiem do osiągnięcia celu w postaci pisania lepszej literatury czy uzyskania wiedzy o literaturze. To należało uzupełnić. -- M M 12:29, 5 lutego 2008 (CET)

Przypis Pjana

(No właśnie też bym wolał formę "komu? dlaczego?" :)))) --PJ)

Czemu "też"? Ktoś jeszcze by wolał taką formę? -- M.

Tak, moja koleżanka wpierw się zdziwiła na otwarte pytanie dla biernika, ale zaraz się jej spodobało, lecz, że ma kierownicze stanowisko, zasugerowała centralistyczne "dlaczego" :) --PJ

Przypis Gosi

Dla mnie jest jasne, że Poewiki dają szansę przedstawienia myśli danego poety, wraz z idącymi za tym wierszami, tudzież prozą. Czyli pozwala na zamknięcie owej twórczości w spójną całość, w postaci stron osobistych. Dają też możliwość polemiki z tymi myślami, ideami, definicjami itp. Niemniej jednak zawiłość strony może, z początku, zniechęcać --Gosia

Przypis te

Komu? Czemu? Temu misiu. -- te

Refleksja wh z dnia 2013-06-09

Poewiki jest świetnym miejscem dla poezji (może nieidealnym, ale nic nie jest idealne, a poewiki jest lepsze - a przynajmniej niegorsze - od każdego innego miejsca, które znam; w przeszłości równie dobrymi, a przy tym bez porównania żywszymi, były dwa portale: wszechjęzyczny Red Frog, oraz angielskojęzyczny Insane poets guild. Oba zniknęły przed laty).

Szkoda, że poewiki jest nieomal martwe. Niby tak lepiej, niż gdyby miała tu miejsce kabotyńska lub przenaiwna aktywność pewnych innych miejsc. Jednak trochę smutno, trochę żal -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Celownik_PoeWiki"

Ostatnio zmieniane o 21:22, 9 czerwca 2013


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne