Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

4 pojęcia

Spis treści

Cztery główne pojęciowe środki artystyczne

Wstęp

Celem jest zdefiniowanie, omówienie i porównanie 4 pojęciowych środków artystycznych. Są nimi:

porównanie     przenośnia     kenning     zestawienie

Każdemu z tych pojęć będzie poświęcony także oddzielny artykuł. W każdym z nich po części ogólnej wystąpi część z przykładami (każdy przykład będzie zawarty w oddzielnej sekcji). W ninejszej części przykłady będą przede wszystkim ilustrować związki pomiędzy czterema rodzajami środków.

Każda definicja będzie miała (i) opis syntaktyczny, (ii) opis semantyczny, oraz (iii) połączenie pomiędzy dwoma. Dzięki temu zobaczymy rozgraniczenia, a czasem obszary przejścia z jednego środka w drugi. Aforyzm odbiór tekstu pomoże zapamiętać różnicę pomiędzy syntaksą i semantyką:

Można też zauważyć pewne symetrie wewnętrzne podanych środków (trzech z nich). Zachodzi lustrzana w przypadku porównania, także lustrzana - ale słabsza - w przypadku przenośni, praktycznie żadna w przypadku zestawienia (juxtaposition), oraz w przypadku kenningu diagonalnego grupa symetrii jest nieco bogatsza, bo składa się z czterech elementów. Dodatkowo, kenningi można składać (komponować, superponować). Wtedy otrzymuje się więcej możliwości. (Dają się komponować nie tylko kenningi diagonalne, ale bodajże wszystkie, to jest wszystkie metafory dopełniaczowe). Wpływ kompozycji na grupę symetrii dotąd nie był badany, ani na tworzenie dzięki temu pochodnych diagonalnych kenningów złożonych w wierszach.

W Zarysie Teorii Literatury (autorzy: Michał Głowiński, Aleksandra Okopień-Sławińska, Janusz Sławiński) pojęciowe środki artystyczne nazywane są przekształceniami semantycznymi lub krótko tropami. Istnieje ich znacznie więcej niż tylko czery. W wydaniu drugim PZWS, Warszawa 1967, autorzy - w swojej terminologii - wymieniają dwa z powyższych terminów (porównanie i przenośnia, wraz z ich krewniakami, jak alegoria, symbol, metonimia i synekdocha) oraz: epitet, oksymoron, peryfraza (w tym eufemizm), hiperbola, animizacja (w tym personifikacja), elipsa, parallelizm, powtórzenie, ... (nie da się czysto oddzielić tropów od pozostałych środków).

Od siebie do pojęciowych środków dodam zabawy logiczne (liczba mnoga, bo chodzi o szereg rodzajów).

4 Definicje

Porównanie

W najprostszym przypadku syntaksa jest prosta: P jak X. Znaczenie (semantyka) też może być proste: P jest opisane przez X (tak że zachodzi podobieństwo pomiędzy P i X). Dwa przykłady:

Na ogół znaczenia tak prosto się nie odczytuje - na razie otrzymaliśmy ideę porównania.

Zauważmy, że zachodzą też porównania symetryczne (przynajmniej w prostych przypadkach jest to proste):

Na ogół człon X jest dla czytelnika sam w sobie mało ważny. Z tego powodu wartość artystyczna porównania bywa słabsza niż środków, w których każdy element jest dla czytelnika ważny.

Gdy człon X jest ważny dla czytelnika, to semantycznie otrzymujemy efekt zestawienia (juxtaposition).

Przenośnia

Koncepcyjnie - względem konstrukcji - najprostsza jest przenośnia (metafora), mimo że do zrozumienia najprostsze dla czytelnika są porównania. Przenośnia ma miejsce, gdy w tekście widnieje moduł X, podczas gdy czytelnik odczytuje znaczenie tego modułu jako P. Mamy jakby porównanie, w którym część P nie jest wysłowiona. Dlatego trudniej jest domyślić się metafory niż porównania. Metafora jest oszczędniejsza od porównania.

Niejednoznaczność metafory

Zastanowienia wymaga dokładność tłumaczenia metafory czyli tłumaczenia P przez X (patrz wyżej). Tłumaczenie   X --> P   nie jest jednoznaczne. Może powstać X-->P', lub X-->P", itd., w zależności od czytelnika. Może jeden i ten sam czytelnik odczytać metaforę na więcej niż jeden sposób. Może nawet dla danego czytelnika tłumaczenie w ogóle nie zaistnieć, a wiersz dalej może mieć wartość (dla czytelnika, byle wiersz był dobry).

Odwrotna sytuacja istnieje dla autora. Chce autor uzyskać odczyt P za pomocą X, ale ma do wyboru zamiast X także X', X", ... Czyli autor może wybrać jedna z metafor  X->P, X'->P, X"->P, ... których znaczenia moga sie różnić. Także wystąpią różnice artystyczne. A z tego co powiedzieliśmy przedtem o czytelniku wynika, że sukces w uzyskaniu odczytu P zależy od wyboru metafory, przy czym sukces ten będzie zależał od czytelnika.

Ważniejsza dla wartości wiersza jest jakość artystyczna metafory niż dokładność metafory. I tak dokładność metafory jest mocno skorelowana z wartością artystyczną, bo nieartystyczne często bywają mętne.

Przenośnie lokalne i globalne

Przenośnia może być lokalna lub globalna. Jest lokalna, gdy jest częścią utworu; jest globalna, gdy jest całym utworem (lub podutworem czyli samodzielną częścią utworu). Globalną metaforą może być zarówno krótki utwór, jak haiku, jak i długi utwór.

Większą siłą odznacza się przenośnia globalna. Przenośnia lokalna w haiku jest raczej wadą. Na ogół w haiku nawet nie ma za wiele miejsca na metafory lokalne. Można jednak sobie wyobrazić utwór pisany metaforami lokalnymi, który pod spodem skrywał w sobie haiku typu tradycyjnego - zachodziłoby tłumaczenie   MH --> H. Wyjaśnie to: haiku H z definicji powinno podać konkretną scenę, bez żadnych metafor. Tę scenę H czytelnik mógłby zinterpretować jako coś ogólnego (transcendentalnego, psychologicznego, ...). Wciąż ekstra zaawansowany autor mógłby przedstawić wersję MH (haiku metaforyczne), które czytelnik najpierw musiałby przetłumaczyć na prostą scenę H. Czyli czytelnik przeszedłby przez dwa etapy interpretacyjne, zamiast jednego.

Gdy w utworze, zamiast wprost o mieszkaniu, mówi się o jamie, przy czym globalnie mówi sie o zwykłym, cywilizowanym mieszkańcu (a nie o niedźwiedziu), to prawdopodobnie mamy do czynienia z metaforą lokalną, i taki typ metafory nazywa się symbolem (jama jest symbolem mieszkania).

Słaba symetria przenośni

Operacja symetrii na ogół działa dla porównania, rzadziej dla przenośni. W przypadku porównania porównujemy na przykład dziewczynkę i lalkę, i jest w porządku. W przypadku przenośni możemy mówić o dziewczynce - lalka, ale sztucznym by było nazywać lalkę - dziewczynką. Symbolizm na ogół działa znacznie silniej w jedną stronę, a nie w drugą, nie pozwalając na symetrię.

UWAGA   Rozważaliśmy terminy jama-mieszkanie-niedźwiedź-mieszczuch. Kręcimy sie tutaj koło kenningów diagonalnych (patrz niżej): jama mieszczucha to mieszkanie; mieszkanie niedźwiedzia to jama; mieszczuch jamy to niedźwiedź; niedżwiedź mieszkania to mieszczuch.

Kenning

Skupię się przede wszystkim na kenningach przekątniowych (diagonalnych), a także na wyodrębnieniach (ekstrakcji). Ciężar definicji i dyskusji kenningów spoczywa na semantyce. Należy jednak zacząć od syntaksy.

Syntaksa i metafora dopełniaczowa

Syntaktycznie kenning jest po prostu wyrażeniem typu coś czegoś, czyli jest to tak zwana metafora dopełniaczowa. W takiej ogólności metafora dopełniaczowa nie jest środkiem artystycznym lecz konstrukcją gramatyczną. Jest parasolem, pod którym urzęduje szereg różnych środków artystycznych.

Same w sobie przykłady takie jak:

jeszcze poezji nie wnoszą czyli nie są środkiem artystycznym. Są to frazy czysto logiczne lub informujące. Ślady poezji da się i tutaj czasem doszukać (miasto-przekształcenie-podróż-ruch), ale niewiele; zresztą jeszcze istotniejsze jest złożenie frazy, niż poetyckość odrębnych słów (patrz poniżej) . Bardziej od powyższych obiecujące są nastepujące przykłady wyrażeń:

Porównajmy na przykład centrum miasta z tarcza zegara. Pierwsze jest czysto logiczne; możemy centrum (środek) podstawiać mechanicznie w podobnych sytuacjach:

W przypadku zwrotu tarcza zegara wystepuje martwa metafora, której składnikiem jest tarcza. A czego metafora? W języku polskim - niczego. Dlatego wyrażenie tarcza zegara nie jest metaforą, lecz martwą metaforą (są to dwa pokrewne, ale różne pojęcia). Określenia "tarcza" z frazy tarcza zegara nie da się mechanicznie (logicznie) podstawiać do innych fraz tak jak środka z centrum miasta.

Słabość logicznych i czysto informacyjnych wyrażeń polega na łatwości ich tworzenia, w szczególności na łatwości podstawień w przypadku logicznym. W drugiej serii fraz wystepują już poączenia, które są indywidualne, trudne do masowego powielania.

UWAGA   W zwrocie centrum miasta wystepuje jednak akcent martwej metafory - bowiem centrum miasta często nie pokrywa się z geograficznym (topograficznym) środkiem miasta, lecz oznacza część miasta, gdzie jest ratusz lub reprezentacyjne sklepy i główny deptak, itp.

Kenning diagonalny

Rozkwit poezji skaldów, w tym szerokie użycie kenningów, przypadł na lata 900-980, w Islandii. Jednak kenningi występowały już w 7' wieku, w Norwegii. Kenningami szyfrowano nazwy bogów przed nimi samymi, by bogowie nie gniewali się na ludzi za mówienie o nich.

Szczególny wkład do przyswojenia poezji skaldów w Polsce miał Joachim Lelewel. Imponowało jego nowoczesne, proste podejście, które uhonorowało sztukę Islandczyków i innych. W nowszych czasach na wielką wdzięczność w Polsce zasługuje Apolonia Załuska-Strömberg - tłumacz Sagi o Gunnlaugu Wężowym Języku[1] i badacz literatury islandzkiej.

Mimo tysiącletniej historii, nie było porządnej definicji kenningu skaldyckiego. Pokutowało w monografiach poetyckich niejasne określenie pewien rodzaj metafory. Tak też przy swojej wersji definicji zaczyna Załuska-Strömberg, ale następnie sprawę prowadzi dalej niż inni (str. XXXIII-XXXIV):

Kenning -- to pewnego rodzaju metafora. Zamiast imienia osoby lub rzeczy wymienia się coś innego, co tę osobę lub rzecz oznacza. [...]
Kenning składa się z dwóch członów, z których człon określający mówi, że człon określany nie ma swego zwykłego znaczenia. Kenning jest jednocześnie porównaniem i to porównanie musi być przejrzyste i trafne.

Przejdę teraz do ostatecznej definicji kenningu diagonalnego - wprowadziłem ją we wczesnych latach 1970', i propagowałem ją od wczesnego Internetu od roku 1990, na różnych grupach dyskusyjnych i stronach, zarówno angielsko- jak i polskojęzycznych.

DEFINICJA   Kening diagonalny jest dwuczęściowy. Składa się z komponenty syntaktycznej (papierowej) typu coś-Y od czegoś-A (stanowiącej relację należenia), oraz z komponenty semantycznej, będącej parą analogiczną dwóch relacji należenia:  coś-B od czegoś-A  oraz  coś-Y od czegoś-X,  co można przedstawić poglądowo jako kwadrat z przekątną:

                            B ------- Y
                            |      /  |
                            |    /    |
                            |  /      |
                            A ------- X

(można odcinki, łącznie z przekątną, zaopatrzyć w strzałki biegnące na północ, na wschód, i na północny-wschód). Tak więc wyrażenie: coś-Y od czegoś-A jest kenningiem obiektu B - wyrażenie coś-Y od czegoś-A jest artystycznym równoważnikiem obiektu B.

Powyższy kwadrat nazywam kwadratem semantycznym kenningu. Przy tym błyszczy jego północno-zachodni trójkąt, a trójkąt południowo-wschodni pozostaje w cieniu.

Aluzja na diagonalność

Ogólne pojęcie kenningu jest czysto syntaktyczne. Wyróżniają się w nich jednak kenningi, które zawierają element semantyczny typu chyba metafory dopełniaczowej. W kenningu coś czegoś, wyrażenie czegoś bywa dosłowne w najczęstszym przypadku kenningu prostego, natomiast coś często jest metaforyczne. Wtedy można podejrzewać (czasem interpretować), że mamy do czynienia z prostym keningiem diagonalnym (lub wyodrębnieniem). W przypadkach kenningów złożonych (patrz sekcja Złożenia kenningowe poniżej), także człon czegoś może być kenningiem, na ogół niemającym znaczenia dosłownego.

Przykład kenningu diagonalnego

Tradycja nakazuje za przykład podać dawny kenning skaldowski. Zamiast tego podam przykład nowoczesny, a mianowicie mój kenning pieniędzy (kenning dolarów):


zielone motyle (mojej) kieszeni


jako że pieniądze wyfruwają z kieszeni jak motyle. Oto jego kwadrat semantyczny:


                    pieniądze ------- zielone motyle
                            |      /  |
                            |    /    |
                            |  /      |
                      kieszeń ------- łąka


UWAGA Motyle, koloru zielonego, należą do rzadkości. Stąd dodatkowe wrażenie metaforyczności.

Redukcja do przenośni

W przypadku ustalenia się znanego kenningu diagonalnego coś czegoś, zanika dalsza potrzeba podawania pełnego kenningu - wystarczy wspomnieć komponentę przenośną coś, a czegoś pozostaje w domyśle. Na przykład na r.a.p., w latach 1980-81 wystarczyło napisać w wierszu green butterfiies (zielone motyle), by było wiadomo, że chodzi o pieniądze/dolary.

Ta redukcja do przenośni zacierała (choć niesłusznie) rozróżnienie pomiędzy przenośnią i kenningiem, co można zauważyć w wielu pozycjach krytycznych lub słownikowych o poezji. Potrzebne jest jasne przedstawienie różnic i analogii pomiędzy tymi dwoma pojęciami: przenośni i kenningiem, w tym kenningiem diagonalnym.

Przykład symetrii kenningu

Oprócz wyjściowego kenningu pieniędzy (patrz wyżej), mamy także jego kenning lustrzany:


               zielone motyle ------- dolary
                            |      /  |
                            |    /    |
                            |  /      |
                         łąka ------- kieszeń


Jest to kenning: dolary łąki, czyli kenning zielonych motyli. Nie dorównuje artystycznie oryginalnemu kenningowi, ale kto wie, może się kiedyś przydać. Następnie mamy dwa kenningi lustrzane, będące odwróceniem (do góry nogami) powyższych dwóch kenningów. Najpierw:


                         łąka ------- kieszeń
                            |      /  |
                            |    /    |
                            |  /      |
               zielone motyle ------- dolary

Jest to kenning: kieszeń zielonych motyli, czyli kenning łąki - dobre! I nastepne odwrócenie:


                      kieszeń ------- łąka
                            |      /  |
                            |    /    |
                            |  /      |
                       dolary ------- zielone motyle


Tym razem jest to kenning: łąka dolarów (pieniędzy), czyli kenning banku - znowu dobrze! Dobrze, czyli artystycznie.

Zwierciadło kenningowe

Rozpatrujemy w tym artykule 4 główne środki artystyczne (metaforę, porównanie, kenning i zestawienie). Jednak dla kenningu (diagonalnego) stworzyłem środek pochodny, a mianowicie zwierciadło kenningowe. Jest to para zwierciadlanych kenningów występująca w tym samym wierszu (przy czym powinno być pomiędzy nimi połączenie - nie chodzi po prostu o dwa kenning zwierciadlane, które nie maja żadnego bezpośredniego związku). Pierwsze zwierciadło kenningowe podałem w wierszu (cytuję urywek):


           r e l i e f
   ...
   the birds of my mind
   got lost in the thoughts of the sky
   ...
                     wh,
                     1990-03-05


Wiersz ukazał się na rec.arts.poems (r.a.p.) dzień później. Wcześniej zaznajomiłem r.a.p. ze swoim podejściem do kenningu. Wkrótce potem Jonathan Rowe wprowadził kenning sky's thoughts. Była to reakcja na istniejący wcześniej kenning - choć może nie od razu w takiej kenningowej postaci - birds of mind. Zwierciadło kenningowe tworzy się przez zestawienie dwóch, jak wspomniałem wyżej. Zauważmy, że birds of my mind (czyli ptaki mojego umysłu) są kenningiem myśli, gdy the thoughts of the sky (czyli myśli nieba) są kenningiem ptaków.

Podam też swój niedawny przykład w wierszu polskim dziki tropik (poświęcony dla marco). W pierwszej zwrotce:

      brzozy afryki
      chronią swoje niemałe małe
      strzelają we lwy kopytami

wystepuje kenning żyraf, mianowicie brzozy afryki. Że chodzi o żyrafy, widać z linijek 2-3 (tak ustawione w krąg żyrafy bronią siebie i swoje małe przed lwami). Na ogół kenningi same w sobie nie są jednoznaczne, to byłoby na ogół nierealne. Z drugiej strony kenning musi być przekonujący, jak to stwierdziła Apolonia Załuska-Strömberg (patrz wyżej). Gdy kenning zostanie wytłumaczony bezpośrednio lub poprzez kontekst, to musi być zaakceptowany przez czytelnika bez wahań, bez sceptyzmu.

W drugiej zwrotce pojawia się kenning zwierciadlany:

       wśród żyraf polskiego lasku
       przemykają zefir i ptaki

Zwrot żyrafa polskiego lasku jest kenningiem brzozy. Wygląd żyraf i brzóz ma dostatecznie dużo podobieństw.

Złożenie kenningowe

Synonimy terminu złożenie, to superpozycja, kompozycja, iteracja, rekursja... Operacja złożenia kenningów jest niemal tak dawna jak samego kenningu. Przy tym zachodzi dla wszystkich kenningów, a nie tylko diagonalnych. Można nawet mieszać różne rodzaje kenningów-komponent w ramach pełnego kenningu. To tym bardziej może powodować zamieszanie przy próbach definicji lub klasyfikacji kenningów. Na przykład, wybitny matematyk Juri Manin, w swoim podręczniku logiki A Course in Mathematical Logic for Mathematicians, zdefiniował kenning po prostu jako macro (czyli dowolną frazę, która zastępuje określenie dosłowne). Jednak w swoich przykładach skupił się wyłącznie na kenningach skaldyckich (i neo-skaldyckich czyli niby-skaldyckich). Zatem istoty kenningu diagonalnego Maning nie uchwycił. Za to podkreślił ideę złożenia kenningów.

Apolonia Załuska-Strömberg pisze o kompozycjach jako o rozszerzeniu (str. XXXIV):

Zwykły kenning dwuczłonowy można rozszerzyć. Można zatem, by nie wymienić imienia Gunnlauga, powiedzieć: Ullr, bóg rumaka fali. Tak rozszerzony kenning nazywa się tvikent. Można nadbudowywać podstawowy kenning, lecz już pięcioczłonowy kenning kładzie Snorri między licencje poetyckie. Wprawdzie dawni skaldowie uzywali jeszcze dłuższych kenningów, tych jednak należy unikać, bo są niezręczne i ciężkie.

Dodam od siebie, ze wiedząc, że Ullr jest bogiem, wystarczy powiedzieć Ullr rumaka fali. Wtedy Ullr w kenningu nie jest już bogiem lecz Gunnlaugiem. Ponadto Załuska-Strömberg wyjaśnia, że Snorri został zamordowany w roku 1241, skąd wnioskuje, że dawni u Snorri odnosiło się do IX-X wieku.

Podsumujmy działanie złożonego kenningu: już Ullr okrętu mogłoby służyc za kenning Gunnlauga. Teraz okręt zastepujemy przez kenning rumak fali, i otrzymujemy złożeny kenning Gunnlauga: Ullr rumaka fali. W trakcie samej sagi, Załuska-Strömberg tłumaczy bardziej złożone kenningi (str. 18):

Wszystkie trzy są obrazowe, ale zwłaszcza ten ostatni kenning. Łącznie otrzymujemy kenning złożony: włócznia podniebienia miotacza płomieni czyli kenning złośliwego wojownika. Zauważmy, że kenning język węża nie jest diagonalny, lecz ekstrakcją - z całości (tutaj chodzi o wojownika) wyodrębnia się charakterystyczną komponentę, mianowicie język, a nawet złośliwy język, bo język węża. I ogólnie, otrzymujemy ciekawe kombinacje kenningów diagonalnych i ekstrakcji. Te ostatnie przypominają lub po prostu są także symbolami czy metaforami. Ale skupmy się z powrotem na komponowaniu kenningów. Otrzymaliśmy w ramach jednego złożonego kenningu dwa złożenia, bowiem nastapiło złożenie każdej z obu komponent kenningu: coś czyli konkretnie język został zastąpiony przez włócznię podniebienia, oraz czegoś czyli konkretnie wąż - przez miotacza ognia. W wyniku prosty kenning język węża dał

włócznia podniebienia  miotacza płomieni

Zachodzi tu na głębokość tylko jednokrotne złożenie, ale o szerokości 2 - używając pojęć teorii grafów, licząc tylko złożenia, a nie detalicznie wierzcholki komponenty (których jest 4). Na stronie 44, Załuska-Strömberg podaje następujący kenning i komentarz:

miotacz ognia burzy Pioruna
Powyższy kenning należy do kunsztownych, czteroczłonowych.

(Tu mniej więcej Piorun = bóg Odin, gdzie Odin zajmował się głównie walką). Mimo kunsztowności, ten kenning nie jest zbyt mocny poetycko, więc dłużej się nad nim nie zatrzymam.

Złożenia kenningów nowoczesnych

Wiersz warszawa opiera się w większości na dwóch kenningach złożonych, podanych poniżej, z rozebraniem ich na komponenty:

W wierszu brzmi to:

           do czarnej doby kawy
           ktoś dodał pierwsze krople mleka

Następne złożenie:

W wierszu brzmi to:

           z kamiennych chmur ulicy spadł deszcz
           i uniósł wieloryby
           z tramwajowych wysp

W dawnych wierszach skaldów, ten sam obiekt może być reprezentowany w tym samym wierszu przez dwa lub więcej kenningi (kenningowe synonimy). Podobnie w wierszu warszawa, mieszkańców reprezentuja dwa kenningi. Jeden widzieliśmu powyżej: deszcz z kamiennych chmur ulicy. Innym kenningiem mieszkańców w tymże wierszu jest zwrot: gorzki cukier tego miasta (czyli Warszawy). Sens wynika z kontekstu - mieszkańców popędził czas na pójście do pracy, czyli artystycznie: wąsami zegara / zamieszał gorzki cukier tego miasta, gdzie wąsy zegara są kenningiem wskazówek (zegara).

UWAGA   Bardziej kenningowo intensywnym wierszem jest San Jose, ale po angielsku.

Zestawienie (juxtaposition)

Wstęp historyczny

Z czterech pojęć tego artykułu najostrzejszym jest pojęcie kenningu diagonalnego, ale najważniejszym - zestawienie. Zestawienie jest chyba tak stare jak sama poezja, i jest najpopularniejsze w całej poezji poza oficjalną Poezją Zachodnią. Zestawienie jest powszechne w poezji ludowej, i w dawnej poezji chińskiej i orientalnej. Fantastyczne wiersze pisali poeci chińscy już w czwartym wieku przed naszą erą, nawet wcześniej. Wśród najlepszych poetów wszystkich czasów byli dynastii Tang: Li Bai' (701-762) oraz Wang Wei (699-759), ten ostatni był znany też jako wybitny artysta-malarz. A największym poetą świata wszech czasów był Du Fu (712-770). Ich zrozumienie poezji przejęli mistrzowie haiku; Basho, Buson, Issa.

Jednym z pierwszych reprezentantów oficjalnej Poezji Zachodniej, który zwrócił uwagę na dawna poezję orientalną, i w szczególności na zestawienie, był słynny Ezra Pound (ur. 1885-10-30, zm. 1972-11-01). Głębiej i więcej na ten temat wiedzieli krytycy i tłumacze:

UWAGA (projekt):   Należy porównać poezję skaldów z poezją o podejściu orientalno-ludowym.

Definicja

Zestawienie w poezji polega na zestawieniu tekstu o człowieku z tekstem o Naturze.

Część o człowieku powinna być rzeczowa, konkretna. Także samo o Naturze. Celem jest oddanie spraw transcendentalnych (ogólnych, emocjonalnych, filozoficznych, ...) poprzez indukcję. Tekst o Naturze ma w czytelniku wywołać to co jest celem poezji. W ten sposób unika się glindzenia, nudzenia, mądrzenia się, wrzasków, ślimaczenia się, itd. Powstaje i pozostaje poezja.

Dwa rodzaje zestawień

Istnieją dwa czyste rodzaje zestawień, ale na ogół są mieszaniną obu. W jednym czystym przypadku (choć nie optymalnym) część o człowieku mówi to samo co część o Naturze. Wtedy semantycznie mamy do czynienia bardziej z porównaniem niż z prawdziwym zestawieniem. W drugim czystym przypadku część o człowieku i część o Naturze są rozłączne, i tylko dopełniają się.

Złożenia mieszane

Komponować, przy tym mieszając je, można wszelakie kenningi (niekoniecznie diagonalne), a także kombinacje kenningów i metafor. Na przykład pierwszy człon - Piorun - w kenningu złożonym

miotacz ognia burzy Pioruna

jest metaforą (pseudonimem) boga Odina. Jednak składanie samych metafor niczego nowego nie wnosi, gdyż złożenie dwóch metafor po prostu jest (prostą) metaforą. Na przykład, niech słońce będzie metaforą mądrości, oraz lis - metaforą słońca. Gdyby kompozycja, czyli podstawienie lisa za mądrość, w ogóle przetrwałoby taką operację, to lis oznaczałby mądrość - w wyniku otrzymalibyśmy po prostu metaforę, a jej domniemana złożona natura nie miałaby znaczenia, jako że wynik mógłby uchodzić za metaforę prostą, bezpośrednią. (Sens metafor mądrość ->słońce oraz mądrość -> lis są nieco inne - mądrość versus chytrość, ale to już inny temat).

Symetria - logiczna dualność

Skoro rozpatrywałem symetrię, mianowicie symetrię lustrzaną i obroty, przy okazji porównania i - przede wszystkim - kenningów diagonalnych, to temat rozszerzę o nowe pojęcie, powstałe dopiero 2014-02-20. Nieco wychodzę tym razem poza temat 4 pojęć, ale szkoda dyskusji symetrii nie zaokrąglić o nowe odkrycie.

Przy dotychczasowych symetriach pojęcia-komponenty zostają te same. Natomiast w przypadku logicznej dualności pojęcia są zamieniane przez ich logiczne przeczenia. Popatrzmy na przykład, na  dualne haiku.  W tym wypadku chodzi o parę dualnych utworów, zamiast o jeden - można i tak i tak. Mamy w tych dwóch haiku nastepujące logicznie przeciwstawne elementy:

W ten sposób widzimy dwa utwory (przeczytajcie haiku na lewo od znaków równoważności; a potem drugie na prawo od nich). Zdumiewające(?) jest, że wszystkie elementy są przeciwne, a znaczenie haiku w obu przypadkach jest nieomalże to samo. Tak przynajmniej jest w danym podwójnym utworze.

Otworzyło się pole dla nowego rodzaju, beczka Pandory (puszka to za mało :-). Dualność może zachodzić w ramach jednego utworu (kiedy jedna część utworu jest dualna do drugiej) lub można tworzyć dualne pary, jak w podanym przypadku. Można zaprzeczać logicznie tylko części pojęciom. Można logiczną dualność kombinować z innymi symetriami. Można tworzyć logiczne komplety nawet z więcej niż dwóch utworów. ... Byle tylko działa się poezja, a nie coś w rodzaju jałowego lingwizmu (niejałowy lingwizm istniał od zawsze).

Z pewnościa(?) dopatrzymy się elementów dualnych w literaturze (bardzo byłbym wdzięczny za konkretne przykłady), choć wiemy, że nie stanowiły one dotąd wyodrębniowego środka artystycznego, co tym razem zachodzi wyraźnie. Mogą istnieć tu i tam złote okruchy, kto wie, ale chodzi o całą żyłę złota.

Podobieństwa i różnice pomiędzy 4 pojęciami

Różnice syntaktyczne są drastyczne. Chodzi więc tutaj o porównanie semantyczne czyli cech ogólnych 4 pojęć. Także ciekawe jest ich współgranie, co po części już zauważyliśmy wcześniej. Także możliwości przechodzenia jednych w drugie.


STEPY AKERMAŃSKIE (Adam Mickiewicz)


   Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
   Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
   Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
   Omijam koralowe ostrowy burzanu.
   Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;
   Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;
   Tam z dala błyszczy obłok - tam jutrzenka wschodzi;
   To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.
   Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,
   Których by nie dościgły źrenice sokoła;
   Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,
   Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.
   W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie,
   Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.



Można poświęcić oddzielny dłuższy artykuł dokładnej analizie w powyższym (pięknym!) wierszu: porównań, metafor, ..., i zastanawianiu się nad możliwymi wariacjami fraz (może kenningami). Pomyślmy jednak o haiku lub skaldach. Można odczuć potencjał mniej kwecistego wyrażania się, mniej bogatego w słowa. Ten uboższy styl też ma swoje plusy. Nawet odbiera sie go jako nowocześniejszy niż mickiewiczowskie frazy, wbrew chronologii.

Zamiast wspomnianej nieanalizy, podam możliwy skrót wiersza, i każdy analizy może dokonać sam. Należy między innymi mysleć w terminach 4 pojęć (może mniej o zestawieniu, więcej o pozostałych trzech).



   stepy akermańskie  (wariacja)


       łódka stepu omija
       korale burzanu
       gwiazd szukam wzeszła
       lampa akermanu
       cisza słyszę
       żurawie z litwy?
       daleka droga



am
zwariowany


Kontrast osi elipsy (o porównaniu, przenośni, kenningu)

W przypadku porównania mamy dwa obiekty porównywane. W przypadku przenośni występuje w wierszu obiekt-symbol explicite oraz obiekt przedstawiany implicite. W przypadku kenningu diagonalnego będziemy tutaj za dwa obiekty rozpatrywać dwie relacje należenia (tak że kenning diagonalny jest przekątną czyli diagonala - patrz wyżej) - każda z relacji jest tu obiektem rozważania dla niniejszej sekcji. Także w przypadku kenningu-wydzielenia (ekstrakcji) też możemy mówić o dwóch obiektach: o obiekcie wydzielonym (któty nazywany jest kenningiem), i o obiekcie z którego kenning jest wydzielony. Przypomnę: zwrot  lis słońca  jest ekstrakcją - lis oznacza chytrość, a lis słońca wydziela pojęcie chytrości z pojęcia słońca-mądrości. Z drugiej strony  lis nieba  jest kenningiem diagonalnym - jedną relacją należenia jest  lis lasu, a drugą relacja jest  słońce nieba.  Więc lis jest kenningiem diagonalnym słońca. (O ile słońce jest metaforą mądrości, to lis jest metaforą chytrości; przy tym niebo może być metaforą świata). Poezja wiele by zyskała na krotnym używaniu tych samych kenningów i metafor w różnych wierszach przez szereg autorów. To wymagałoby od autorów wyobraźni i dyscypliny, ale jakże warto.

Elipsa jest płaskim (2-wymiarowym) obszarem, jakby koło w jednym kierunku zostało ściśniete, a w kierynku prostopadłym rozciągnięte; troche jak jajko. Dlatego elipsa (gdy jest różna od przypadku specjalnego koła) ma dwie osie, krótką i długą; krótka oś jest odległością od centrum do najbliższego punktu brzegu elipsy, a długa - odległością od centrum do najdalszego punktu brzegu. (Każda oś ma długość równą połowie długości średnicy, na której ta oś lezy).

W przypadku porównania, metafory i kenningu (diagonalnego lub wydzielenia), krótka oś elipsy symbolizuje podobieństwo dwóch rozpatrywanych obiektów, gdy długa oś przedstawia różnicę (odstęp) pomiędzy tymi obiektami. Ideałem elipsy jest by była jak najbardziej ściśnięta, i jedocześnie jak najbardziej rozciągnięta, czyli elipsa powinna być wązka i długa. Przy tym dwie osie powinny być prostopadłe. Na tym polega wartość artystyczna porównania lub metafory lub kenningu.

Prostopadłość oznacza, że podobieństwo i różnica pomiędzy dwoma obiektami muszą być niezależne. Krótkość krótszej osi oznacza, że p/p/k (porównanie/przenośnia/kenning) jest przekonujące, podczas gdy długość dłuższej osi oznacza potęgę p/p/k.

Więc poezja jest wielowymiarowa. Jeden wymiar poetyckiej przestrzeni ukazuje nam dwa obiekty p/p/k jako dwa końce najdłuższej średnicy elipsy, a inny wymiar ukazuje nam te same dwa obielty tego samego p/p/k jako końce najkrótszej średnicy.

Uwaga ogólna:  sztuka polega na delikatnym wyważeniu przeciwstawnych ekstremalnych tendencji. Występują w samej definici poezji, chciałem powiedzieć Tangia. Także przykładem jest para osi elipsy, z których jednak powinna być jak najkrótsza, a druga jak najdłuższa. I trzeba ten kontrast pogodzić. Na tym polega sztuka.

Przejdźmy teraz do ilustracji p/p/k, udanych z punktu widzenia kombinacji ich przekonywalności i potęgi.

Rumak oceanu

Chyba najbardziej znanym i klasycznym jest kenning  rumak oceanu (i jego wariacje). Składa się z czterech komponent:

Porównajmy dwa obiekty czyli w danym wypadku dwie relacje:

  1. ŁO = łódź oceanu
  2. RS = rumak stepu

Zacznijmy od krótszej osi eliptycznej, która decyduje o trafności analogii (podobieństwa dwóch obiektów).

Krótka oś - podobieństwo

Zacznę od elementarniejszej części porównania, mianowicie od komponent, a dopiero potem przejde do relacji jako takich.

A~X:  I ocean i step jest rozległą płaszczyzną (jest pojęciem geograficznym), w obu przypadkach podobnie jednorodną. W obu przypadkach płaszczyzna ta zachowuje się dosyć podobnie pod wpływem wiatru. Ma podobną relacje do nieba, do chmur. I ocean i step jest niezmienniczy, zawsze na swoim jednym i tym samym miejscu.

B~Y:  I łódź i rumak są niewielkiego rozmiaru (zwłaszcza w porównaniu z oceanem/stepem). Mogą i często sa ruchliwe, przy tym w obu przypadkach pod wpływem człowieka - chodzi o łódź bojową i o rumaka czyli konia bojowego.

To były podobieństwa pomiędzy relacjami, ale ograniczone do samych komponent. Dochodzi podobieństwo właściwe relacji:

AB~XY:  łódź porusza się po oceanie jak rumak po stepie. Mogą wznosić się na fali (łódź) i nad przeszkodami (rumak). Mogą wyłaniać sie i chować się wśród fal wodnych i wśród falującej wysokiej trawy.

To byłaby krótka oś elipsy - podobieństwo. Teraz przejdźmy do długiej osi, która wskazuje na siłę p/p/k.

Długa oś - różnica

Następujące cechy powodują, że parę łódź/ocean jest trudno skojarzyć z parą rumak/step. Yest to możliwe tylko dzięki pewnej nieoczekiwanej, ale uderzającej zbieżności tych dwóch relacji (patrz wyżej), i także dzięki imponującemu talentowi poetyckiemu.

A=/=X:  Ocean należy do pojęcia cieczy, gdy step - do pojęcia ciała stałego; przy tym ocean (woda) jest mokra, miękka, i słona, gdy step jest suchy, ostry-szorstki-twardy, i sam w sobie pozbawiony smaku. Geograficznie, ocean jest odległy od stepu (dla kontrastu, niebo jest blisko oceany; także niebo jest blisko stepu).

B=/=Y:  Łódź jest martwa (nie wymaga karmienia), jest twarda, wydrążona, zimna, w zasadzie sama w sobie bezgłośna; rumak jest żywym zwierzęciem (wymaga karmienia), jest miękki, solidny (ma wypukły tors, nie wydrążony), jest ciepły-krwisty, rży.

To w zasadzie wszystkie różnice. Nie należy spodziewać się ostrej nierówności  AB=/=XY  czyli zasadniczych różnic pomiędzy kenningową parą relacji coś czegoś, bo przecież w kenningu diagonalnym chodzi właśnie o uderzające podobieństwo tych relacji!

Wyższość kenningu diagonalnego nad wydzieleniem

Teoretycznie taka wyższość nie musi zachodzić automtycznie. W praktyce chyba zawsze. Tak to obserwowałem na przykładach. Prawie zawsze zastąpienie wydzielenia przez kenning diagonalny prowadzi do poprawy wiersza. Więc szkoda, że wydzielenia są częstsze niż kenningi diagonalne.

Zilustrujmy powyższą różnicę (wyższość) na wcześniejszym przykładzie wydzielenia  lis słońca  i kenningu diagonalnym  lis nieba.

(cd. nastąpi)

Scalenie i organiczność

Idee scalenia i organiczności odnoszą się do całej poezji. Tu (czyli w nastepnych sekcjach) jednak skupię się na 4 pojęciach. Pod kątem scalenia i organiczności, przypadek zestawienia nie różni się zbytnio od całej poezji. Natomiast porównania, metafory (lokalne) i kenningi raczej potrzebują dodatkowej dyskusji. więcej o tym w sekcjach poniżej (cierpliwości).

Rozróżniajmy cechy wiersza od strony kuchni, czyli od strony warsztatu artystycznego, i od strony czytelnika, rozumianego naiwnie (czyli nie wkładającego kapelusza analizy wiersza).

Scalenie wiersza (rozumiane jako cecha od kuchni) oznacza, że lokalne i globalne cechy wiersza są scalone (w sensie: od kuchni). Organiczność oznacza jakość - zarówno jakość scalenia, jak i jakość elementów (choćby najprostszych - atomów) w większym kontekście. Elementy wiersza - na ogół lokalne, ale także globalne - wykazują się naturalnością, jakby niezbędnością. Znowu o wszystkim mówimy od kuchni. (Termin organiczność, w kontekście poezji, używał, a może nawet wprowadził Barry Schwartz na rec.arts.poems w 1990)[2].

Należy odróżniać cechy treści wiersza, lub nawet innych cech od strony czytelnika, i cech - często podobnie nazywanych - od strony kuchni.

Cechy wiersza od strony czytelnika mogą być pozytywne lub negatywne, całkiem dowolnie, nawet w najlepszym z najlepszych wierszy - ba, nawet muszą pewne cechy być negatywne (w zależności od wiersza). Natomiast cechy dobrego wiersza od strony kuchni muszą wszystkie być dodatnie - to jest tautologia!

Na przykład, treść wiersza może robić na czytelniku (i nawet obiektywnie) wrażenia chaosu, ale od strony kuchni może byc starannie skonstruowana, wszelkie napięcia i przeskoki muszą mieć sens - od strony kuchni. Wiersz, od strony treści, może robić wrażenie nielogiczne, ale - od strony kuchni - właśnie ta nielogiczność może być zasadniczym środkiem artystycznym. Itd. (Trywialny przykład: scena śmierdzącego bajora może być obiektywnie obrzydliwa, ale może składać się na piękno wiersza. Podobnie, postać z wiersza - nawet PL - może być odrażająca, a wiersz może być i tak świetny).

Ogólnie, sposoby scalenie to czasem format (na przykład powtarzający się refren; lub regularności długości wersów), a na ogół scala treść i - w niezależności od treści - słowa ajko takie. Mandelsztam mówił, że słowa stanowią mosty w wierszu. Mogą to być mosty z brzmienia słów lub ze znaczenia słów (ale wciąż mosty ze słów-znaczeń nie muszą oznaczać mostu z treści). Czyli scalenie nie musi oznaczać ciągłości treści.

Leśmian może nic nie mówił o scaleniu (a może mówił?), ale używał słów-mostów, gdyż to samo słowo w różnych fragmentach tekstu mogło mieć różne znaczenie. Uzyskiwał ten efekt szczególnie stosując krótkie i naturalnie brzmiące neologizmy, pochodzące z samego korzenia polszczyzny - miewały te neologizmy (ich dźwięki) krotne znaczenia lub wywoływały różne echa (skojarzenia).

Przy tym właśnie poezja Leśmiana ilustruje organiczność czyli wysoką jakość konstrukcji poetyckich, lokalnych lub globalnych - tymi ostatnimi (globalnymi) zajmuje się scalenie, ale organiczność odpowiada jakości tych konstrukcji.

Włodzimierz Wysocki, Pożegnanie z górami.

Motyw gór dominuje w piosence Wysockiego. Wykorzystany jest świeżo. Połączony jest z powrotem do miast. Przygoda w górach jest metaforą ideału życia ludzkiego. Pomyślmy ogólnie o cliche. Wiersz Pożegnanie z górami (Прощание с горами) nie jest wyświechtany. przy tym całość jest scalona w pełni.

Zajmę się teraz pewnym aspektem raczej duchowym, niż czysto zmysłowym (materialnym), niezwykle popularnej piosenki Wysockiego - organicznością tekstu. W różnych przypadkach, organiczność dotyczy (na plus lub na minus lub w ogóle) obu aspektów - duchowego i materialnego.

Niniejsza piosenka jest hymnem na cześć gór i niezłomnych ludzi.


           В суету городов и потоки машин
           возвращаемся мы - просто некуда детъся!
           И спускаемся вниз с покоренных вершин,
           оставляя в горах, оставляя в горах своё сердце.


Przetłumaczę od ręki tę pierwsza zwrotkę:


           Do gwarnych miast i potoków aut
           wracamy - po prostu nie ma gdzie się podziać!
           I schodzimy w dół z pokonanych szczytów,
           zostawiając w górach, zostawiając w górach serce.


Milionom to się podobało. Ale ludziom brak wrażliwości, w tym wrażliwości poetyckiej. Ani górom ani ludziom wracającym do miast nic nie dawało poniżenie gór, nazywanie ich pokonanymi. Wystarczyłoby:  I schodzimy w dół ze śnieżnych szczytów, lub podobnie mógł poeta oddać majestat wysokich gór, z rozrzedzonym powietrzem, krystaliczny blask, ... Prawie zawsze poezja powinna być pozytywna. Tutaj też, tutaj szczególnie (prawie zawsze szczególnie :-).

Nieorganiczna negatywność przewija się przez cały utwór. W powtarzany, 4-linijkowy refren kończy się:


           лучше гор могут бытъ толъко горы -
           на которых ещё не бывал.

czyli

           lepsze od gór są tylko góry
           na których jeszcze nie bywałem.


Nie było jednak potrzeby pisać, że pewne góry są gorsze od innych. Można to było oddać czysto:


           jeszcze bardziej pragnąłem gór -
           na których dotąd nie bywałem.


W swoim czasie najpopularniejszym bardem rosyjskim był właśnie Wysocki. Miał talent muzyczny, aktorski, i wiele pisał. Jednak sporo trochę rutynowo, bez wgłębienia się w naturę rzeczy, nieorganicznie. I nawet w powyższej jednej z najlepszych jego piosenek, wciąż nieorganicznie. We wczesnych latach 1960' mniej znanym, ale bardziej wśród wtajemniczonych Polaków, był Bułat Okudżawa. Śpiewał po mieszkaniach moskiewskich, trzęsącym się głosem, nagrywano go na taśmę w prymitywnych warunkach, a jednak jego piosenki i nagrania były szczególnie piękne, i podziwialiśmy go w Polsce. Jego twórczość była organiczna. Choćby, gdy chodzi o powtarzający się motyw wojny. Wysocki znał go z opowiadań bliskich krewnych. Okudżawa był na wojnie.

Powiedzmy, że krytyk literacki z tradycyjnym, subiektywnym podejściem zauważy niedociągnięcia piosenki Wysockiego (wciąż imponującej). Taka osoba prawdopodobnie będzie wgłębiać się w duszę artysty, może nawet wspomni jego relatywnie ograniczone doświadczenia życiowe. Pożytku dla pracującego poety będzie z subiektywizmu niewiele; dalej biedny pracujący poeta nie będzie wiedział, co mu w wierszu przeszkadza (byle mu przeszkadzało - to już by był postęp :-).

Anna pa-pa, tkacz

Anna opublikował ten wiersz więcej niż raz, a nawet otworzyła nim swoja serię: Akcenty - Chrystus i Bóg w wierszach (Anny pa,pa). Dokładniej mówiąc, w tytule wcześniejszego cyklu moich własnych wierszy: Akcenty - Chrystus i Bóg w wierszach (wlod), wstawiła Anna swój nick Anna pa,pa w miejsce mojego skrótu wlod (popełniając -- świadomie -- plagiat). Mój cykl, a po nim Anny, ukazał się na php w 2010r.

Popatrzmy na wiersz Anny, i nawet porównajmy go z wierszem Wysockiego. Może to dla Anny zbyt ambitne porównanie, ale skoro jeden wiersz podaję po drugim, to będzie to pouczające. Oto jej wiersz:


   tkacz


       ta mała i chuda z objawieniem w oczach
       wchodziła do świątyni w czerwonych pończochach
       w półnegliżu słodkim na wysokości ud
       klęcząc rozchylała klęcząc była upadkiem
       słuchała oskarżeń przytakując nieznacznie
       i ze skrawka kiecki naddartej przypadkiem
       nitkę skubała
       zaczepkę dla boga
       który chcąc ją zbawiać przeskakiwał witraże
       i tę nitkę chwytał jak początek latawca
       tkał


Anna pa,pa
2002--11


Formuła jest znana: kościół, kurwa, Pan Bóg i grzech. Było to tłem dla... - no właśnie, dla czego? Odpowiedź brzmi, że dla niczego - czytelnik nie dostał niczego do zastanowienia się, po prostu nie dostał niczego nowego. Trochę kolorowych (kolorowanych?) fraz/fatałaszków, i to wszystko. Raz jeszcze odwołajmy się do aforyzmu  cliche.  Utwór Anny jest wyświechtany. Choćby: ...ud / klęcząc rozchylała (niesmaczne). Tu widzimy różnicę pomiędzy artystą Wysockim i amatorką Anną. Oba ich wiersze są scalone - dobrze. Żadny, co zobaczymy także w przypadku Anny tkacza, nie jest organiczny - źle! Ale Wysockiego nie jest, a Anny jest wyświechtany. Wysockiego wiersz ma głębię, Anny jest płytki.

Przypatrzmy się detalicznie organiczności wiersza. Występują czerwone pończochy, półnegliż i kiecka. Kiecka z półnegliżem (i pończochami) nic nie wnoszą, raczej żrą się. Brak choćby 2-3 słów, żeby nadać tym ciuchom organiczne znaczenie. Następnie upchnięte zostały nitka, latawiec, i tkanie. Znowu brak organiczności. Wreszcie występuje bóg (w wierszu z małej litery, ale jednak sugeruje Boga, a nie bożka), który przeskakuje przez witraże i tka. Te dwie czynności w ogóle się nie łączą. Że niby przestał skakać i tka? Skakał, żeby tkać? Znowu to się gryzie: dynamiczne skakanie ze statycznym tkaniem. Przy tym skacze przez witraże. Efektowne niby wyrażenie. Ale przez witraże nie skacze się. Te okienne konstrukcje w gotyckich kościołach ni jak się nie maja do skakania. Można skakać ponad budynkiem. Można wewnątrz kościoła, ponad ławkami... Ale nie przeskakuje się witraży. Mamy efektowne świecidełko. Brak organiczności. I wreszcie wszechwiedzący, wszechobecny, wszechmogący Bóg miałby skakać jak jakiś smarkacz? Może, ale znowu nie jest to organiczna poezja. Na taki obraz Boga-smarkacza musiałby autor zapracować, a nie tak dowolnie to czytelnikowi upychać na wiarę.

Wreszcie, dlaczego Bóg miałby tkać?! Bez sensu! Więc chodzi tylko o powszechnie znaną seksualną metaforę:  tka = spółkuje.  Znowu wystapiło wyświechtanie. Jest to poezja gówniarska. (Winiarskiego uszczęśliwi).

W kwestii formalnej. Czy dałoby się zrobić tak, żebyś powstrzymał się od bluzgania na swoich znajomych przy okazji artykułów literaturoznawczych? Jako współautor przestrzeni głównej poewiki nie życzę sobie tego w tym miejscu. Dziękuję. -- Miłosz B

Przykłady

Dyskusja: syntaksa

Bardzo to ciekawe, ale warto by było doprecyzować pojęcia. Np. co oznacza "syntaks"? Czy to samo, co używany czasem w polszczyźnie termin "syntaksa" (czyli inaczej "składnia")? Jeśli to samo, to aforyzm, do którego odsyłasz, nie pomaga. Jeżeli co innego, to przydałoby się określić, co. -- Miłosz B

Syntaksa? - dziękuję Miłoszu, nie wiedziałem, że dokładnie taki termin istnieje. Z grubsza jest to to samo co mój nieszczęsny syntaks (syntax). W komputerach syntax jest pełnym systemem (języki komputerowe, wyrażenia regularne, ...), kompletnie zajmującym się formalnie tym, co dotyczy samego kształtu napisów (lokalnie, jak wymienienie alfabetu), jak i globalnie w ramach całego systemu. Nie wchodzi się w znaczenie napisów (i fraz) - tym zajmuje się semantyka. W przypadku poezji syntaksa (tak jak ją traktuję) jest jak w komputerach, tyle, że składa się z elementów syntaktycznych (nie stanowi aż pełnego systemu). Dlatego w komputerach można odpowiedzieć (lub przynajmniej zrozumieć) każde pytanie dotyczące syntaksy, a w poezji aż tak dobrze nie ma (lub tak źle). Syntaksa wiersza to składnia, gramatyka, i sporo więcej - wszystko co się daje określić formalnie samym tekstem, bez wnikania w znaczenie tekstu. Lepiej podam przykład (amatorski, czyli własny - przepraszam za nieprofesjonalność):

* * *


w ćwierć obrotu globu
podłoga-tratwa dobiła
do szarego brzegu
płytkiego snu
w spokojnym oknie
drżał most
zielonych liści
dwóch drzew
w szare niebo
uleciał sen:
    śmierć polotu płotu
    błoga matma uwiła
    dla starego grzechu
    boskiego bzu
. . .
. . .



wh,
2001-01-14


Elementy syntaktyczne

Charakterystycznym elementem syntaktycznym jest tu zrymowanie słowa po słowie wszystkich w zwrotce pierwszej i ostatniej (a nie samych końcówek):


w ćwierć obrotu globu
śmierć polotu płotu
podłoga-tratwa dobiła
błoga matma uwiła
do szarego brzegu
dla starego grzechu
płytkiego snu
boskiego bzu


DROBIAZG: Gdy pewne rymy są tylko częściowe, to czy to należy do syntaksy, czy też do semantyki? Zaczyna się, jak to w poezji, teren mniej jasno oznaczony. Gdy rymy podane są w standardowym słowniku rymów, to można je wciąż uważać za element syntaktyczny. W przeciwnym przypadku, gdy należy polegać na uchu i na wyczuciu, to zaczyna się semantyka. Rymy znane formalnie za rymujące się, na podstawie sformalizowanych zasad, które wtedy można rozpoznać okiem (a nie tylko uchem) wciąż uważać należy za element syntaktyczny. Jeszcze zauważmy, że 3' linijki obu zwrotek zaczynają się od aliteracji - do & dla.

UWAGA: Możnaby rozważać syntaksę słuchową, zamiast wzrokowej, ale tutaj sprawy więcej nie komplikujmy.

Innym elementem syntaktycznym jest występowanie tego samego rzeczownika sen dokładnie dwa razy (odmienionego w liczbie pojedynczej, przypadku 2 i 1), przy tym na samym końcu zwrotki 1' oraz 3.

To były elementy syntaktyczne, gdyż oparte na czysto wzrokowej obserwacji *rymy i aliteracja) i gramatyce (odmiana rzeczownika sen).

KOMPLIKACJA: Z powodu wieloznaczności gramatycznych i innych, pełne rozpoznanie struktury zdania za pomocą samej syntaksy jest często niemożliwe. Z pomocą (o ile jest potrzebna) często przychodzi semantyka (na przykład branie pod uwagę kontekstu czyli ujednoznacznienie fraz na tle całości, itp). Często, ale nie zawsze. Czasem dwa znaczenia mogą sie pojawić w ramach tej samej albo nawet różnych składni. Mamy do czynienia ze spektrum od dwuznaczności, aż po bełkot.

Elementy semantyczne

Do syntaksy wciąż należy rozpoznanie, że: obrotu globu, jest wyrażeniem pochodnym (2' przypadkiem) zwrotu obrót globu, gdzie podmiotem jest obrót. Także syntaktycznym jest rozpoznanie konstrukcji coś czegoś (tu: coś=obrót, czegoś=globu).

Natomiast semantyka nam mówi, że glob jest 3-wymiarowy, okrągły i kojarzony z kulą ziemską. Mówi nam też o specjalnej relacji kuli (globu) i obrotu - wśród brył, tylko kula może obracać się w sobie (na przykład sześcian, ani żadna inna bryła, tego nie potrafi). Mamy więc więcej i coś bardziej szczególnego niż sama syntaktyczna konstrukcja coś czegoś. Dochodzi semantyczny związek dwóch składników.

Sama w sobie konstrukcja coś czegoś jest tylko syntaktyczna; dopiero w połączeniu z semantyką można otrzymać metaforę - ale nie musi się. W przypadku obrót globu metafory mamy tyle co nic: glob jest metaforą ZIEMI. Niech będzie :-)

Gdy mówimy o semantyce, to wciąż o czymś obiektywnym (jak w przypadku syntaksy); czymś innym jest interpretacja, która jest pojęciem zajmującym się sprawami subiektywnymi. Syntaksa i semantyka zajmują się wierszem jako takim. Inne krytyczne pojęcia zajmują się meta-dyskusją czyli dyskusją o wierszu, a nie samym wierszem.

Gołe określenie ćwierć obrotu wciąż nie jest metaforą. Jest nim dopiero: ćwierć obrotu globu. Jest to metafora przedziału czasowego 6 godzin. Jest to metafora, ale nie diagonalna. Bowiem w przypadku metafory diagonalnej następuje przeniesienie: motyl kieszeni" nie oznacza motyla, lecz dolara; natomiast ćwierć obrotu dalej jest tu ćwiartką, i niczym innym.

Zamieszanie

Włodku, ale to jest jednak wprowadzanie zamieszania pojęciowego: syntaksa ma swoje utarte znaczenie i może nie warto go dewaluować. Warto też dbać o pewną precyzję wypowiedzi: gramatyki nie widać w zdaniu. alx d

Tak, absolutnie uważam, że nie należy wprowadzać zamieszania pojęciowego, dewaluować syntaksy, oraz że należy dbać o pewną, a nawet całkowitą precyzję wypowiedzi. Celem gramatyki, często nieosiągniętym, jest widzenie jej (gramatyki) w zdaniu -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Gramatyka to pewien zbiór pojęć i reguł porządkujących myślenie o języku na pewnym poziomie abstrakcji. Tego nie widać, a same zasady w ramach gramatyki wypracowane powstały w wyniku procesu kulturowego i nie zawsze mają idealne odbicie w rzeczywistości - nie zawsze mają charakter praw fizycznych. W istocie gramatyka to taka uproszczone semantyka. Dopiero wykształcony człowiek jest w stanie rozróżniać kategorie gramatyczne. alx d

Wykształcenia, a zwłaszcza precyzji, nigdy nie jest za dużo. W idealnym świecie istniałyby rozłączne listy rzeczowników, czasowników, przymiotników, ... Wtedy, i przy dodatkowych idealnych założeniach, gramatyka byłaby czysto syntaktyczna. W rzeczywistym świecie gramatyka jest spaprana, często więc do zobaczenia jej w zdaniu konieczna niestety jest także semantyka. Takie życie. (Tylko w moim języku dabanese syntaksa i semantyka współżyją harmonijnie, bezkonfliktowo) -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Dyskusja: przerwa

Tym razem nie wpisywałem się przez 25 dni. Powstrzymuje mnie trudność z przyswajaniem dla artykułu materiału innego niż mojego własnego, zwłaszcza w przypadku wierszy. Trudno mi pisać o tym więcej. Jednak chcę kontynuować nawet w swojej ułomnej formie, mimo braku adekwatnego zbioru cytowań.

Proszę o dopisywanie w dyskusji wszelkich przykładów, w szczególności wierszy, które ilustrują temat (w tym kenningów), a także trafnych obserwacji wszelkich autorów -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Dyskusja: STEPY AKERMAŃSKIE

Podałem wers:

To błyszczy Dniestr, to wzeszła lampa Akermanu.

Myślę, że tak jest dobrze czyli zgodnie z oryginałem. Jednak na wielu stronach internetowych zamiast  wzeszła widnieje  weszła.  Czy mógłby ktoś autorytatywnie wskazać i potwierdzić poprawną wersję? -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Jednak tu:  Stepy Akermańskie na poewiki  jest inaczej. Więc? -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Wygląda na to, że weszła. -- Miłosz B
Rzeczywiśce, wskazałeś na sytuację: Uniwersytet Michigański (U. of M.) posiada kopię moskiewskiego oryginału. Opatrzył ją swoim numerkiem:
891.858
M62 sn
1976
Droga jest nieco dłuższa. Wydawnictwo Ossolineum elegancko wydrukowało, że chodzi o podobiznę pierwodruku w 150 rocznicę, 1826-1976 (więc Uniwersytet Michigański był szybki). Kopia ma szereg ciekawych napisów, zwłaszcza dla historyka. Moskiewska kopia opatrzona jest napisem w łacińskim alfabecie (z kropką po Moskwa, po czym następuje małe w):
M O S K W A.
w Drukarni Uniwersytetu.
Nakładem Autora.
1826.
Nakładem Autora? - jeden więcej grafoman. Ślicznie, że Uniwersytet Michigański udostępnił internautom fotokopię (FOTOkopię). Następuje bodajże jedyny napis po rosyjsku (cyrylicą) o pozwoleniu na druk, byle po wydrukowaniu i przed sprzedażą przedstawić jedną kopię Komitetowi Cenzury, drugą Wydziałowi Ministerstwa Oświaty, dwie kopie dla Imperatorskiej Biblioteki Publicznej, i jedną kopię dla Imperatorskiej Akademii Nauk. Data: Moskwa, Października 28 dnia 1826 roku (vsio po russki :-).
Po tekscie sonetów (nie tylko Krymskich), autor piękną polszczyzną zaopatruje je w przypisy (szkoda, że tak mało i tak niewiele, chciałoby się więcej). Nastepnie kopia Mickiewicza w dalszym ciągu jest opracowana przez późniejszego krytyka.
W druku sonetu Stepy Akermańskie jak wół występuje  weszła,  a nie  wzeszła - dzięki Miłoszu. Więc to uszanuję. Jednak dalej mam pytania, a nawet wątpliwości. Może przy innej okazji -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Uzyskałem (dziękuję MJ) link:

Słownik języka Adama Mickiewicza

Może ktoś potrafi z tego skorzystać?! -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Dyskusja: Organiczność i esej Denise Levertov

Miłoszu B., dziękuję za odnośniki do pojęcia organiczności w poezji, mianowicie za S.T. Coleridge, G.M. Hopkins, oraz za esej Denise Levertov. Piękny esej. Zaczyna się filozoficznie. Następnie łączy świat autora - fizyczny i psychiczny - z wierszem

Podam pewną analogię. Czasem ktoś uczy drugiego gry w szachy. Bywa, że podaje razem przepisy i rady szachowe. Oczywiście przepisy to przepisy, świetnie, ale rady mogą czasem lub na ogół być dobre, a czasem złe. Należy zasady gry oddzielać od rad JASNO.

Podobnie w eseju Levertov obiektywne pojęcie organiczoności mieszane jest jakby z radami, jak autor powinien czuć się, czyli z subiektywną psychiką autora. Zdaje się, że Levertov uważała, że dla uzyskania organiczności konieczny jest pewien stan ducha autora (kontemplacja w obecności Boga).

Podobne mieszanie elementów obiektywnych i subiektywnych często występuje w opisach poezji. Dochodzą do tego jeszcze niejasno zdefiniowane lub po prostu niezdefiniowane słowa i pojęcia pomocnicze. W wielu opracowaniach, ale nie u Levertov, dochodzi jeszcze powoływanie się na autorytety, co absolutnie przekreśla wartość takiego dokumentu. Należy cytować "autorytety" i szczególnie wiersze, ale nie wolno na autorytetach polegać. "Autorytety" moga dostarczyć nam udanych elementów w dyskusji, mogą być pomocne, ale należy dotrzeć do prawdy własnym umysłem, a nie sprawę załatwić autorytetem.

Dlatego zawsze rozróżniam analizę wiersza od rad osobistych dla autorów. Te rzeczy muszą być ostro oddzielone albo dostaje się szambo-mambo, wartość opracowania obniża się. Mieszanie spraw obiektywnych i subiektywnych w wypadku jakiegoś opracowania może służyć pożytecznie powiedzmy 80%, a może tylko 1%. Może naprowadzać niektórych na mniej więcej dobry kierunek. Ale tylko mniej więcej, i zawsze MĘTNIE.

U Levertov nie jest jasnym rozróżnienie pomiędzy scaleniem i organicznością (i czy w ogóle dla niej w jej czasie to rozróżnienie istniało). Nic dziwnego. Jest ono nieco subtelne. Będe pisał o tym w głównej części artykułu -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

PS. A jak robić wtórne odnosniki, czyli do źródła, do którego odnośnik już został stworzony? -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

U W A G A   Dawniej (przede mną) chyba nikt nigdy nie porównał scalenia i organiczności, bo prawdopodobnie te dwa pojęcia nawet nie były dostecznie ostro zdefiniowane, by je JASNO rozróżnić (lub w ogóle) -- (wlod [zdr] Ty) rozm.

Przypisy

  1. ^ Apolonia Załuska-Strömberg, Saga o Gunnlaugu Wężowym Języku, Biblioteka Narodowa, Wrocław 1968.
  2. ^ Drobne uzupełnienie. Termin "organiczność" w kontekście poezji jest zadomowiony w anglojęzycznej krytyce literackiej już od S.T. Coleridge'a (1772-1834), koncepcja była rozwijana później m.in. przez G.M. Hopkinsa (1844-1889) i Denise Levertov (1923-1997). Tutaj ciekawy esej tej ostatniej. -- Miłosz B

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=4_poj%C4%99cia"

Ostatnio zmieniane o 08:37, 25 października 2017


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne