Wersja do druku Brak logowania
Zaloguj mnie | Pomoc

Średniówka zatarta

Czasem, gdy pojawia się taka szansa, pisarze odchodzą od łączenia pauzy średniówkowej z podziałem składniowym i umieszczają ją w środku spójnego pod względem intonacyjnym, a co za tym idzie zwykle także semantyczno-syntaktycznym, członu. Uzyskują w ten sposób właśnie średniówkę zatartą. Zabieg taki bywa różnie oceniany i doceniany w różnych poetykach. Na przykład poetyka oświeceniowa czy renesansowa doceniała jego możliwości i dopuszczała jego rzadkie pojawianie się. Poetyka romantyczna korzystała z niego w sposób świadomy i pełny, natomiast poetyka pozytywizmu prawie zupełnie go zarzuciła, uznając iż wprowadza nieporządek do czystej i klarownej struktury utworu.

Spis treści

Wyjaśnienie terminu jednostka intonacyjna

W celu lepszego zrozumienia, jakie są możliwości ekspresywne średniówki zatartej, przyjrzymy się tutaj kilku ciekawym przykładom. Jednak zanim to nastąpi, spróbujemy określić precyzyjniej, kiedy będziemy mieli do czynienia z przerwaniem spójnego pod względem intonacyjnym członu. Na pewno spójne są wyrazy oraz zestroje akcentowe. Co jednak w pozostałych wypadkach? W głębszym zrozumieniu tego fenomenu pomoże nam obecne we współczesnej lingwistyce pojęcie jednostki intonacyjnej.

Jednostka intonacyjna jest pojęciem psychologiczno-lingwistycznym i jest ściśle związana ze sposobem przetwarzania danych słownych (akustycznych lub rejestrowanych w trakcie niemego czytania). Na początku jednostki intonacyjnej nadawca ma w głowie uaktywnioną pewną ilość informacji, którą chce przekazać odbiorcy. Wypowiedzenie tej informacji zamyka się właśnie w obrębie pojedynczej jednostki intonacyjnej. Ograniczenie na ilość przekazywanej informacji w takiej jednostce wynika z pojemności pamięci sensorycznej. Przy założeniu, że pojemność ta jest rzędu 1-1,5 sekundy dostajemy, iż można tam zmieścić 2, góra 3 typowe wyrazy.

Przyjrzyjmy się typowej jednostce intonacyjnej. Zrobimy to na klasycznym przykładzie zaczerpniętym z dedykacji do Psałterza Dawidów Jana Kochanowskiego. Pierwszy wers wygląda tak:

Żniwa swego pierwszy snop tobie ofiaruję,

Konwencja czytania od lewej do prawej każe nam najpierw przeczytać wyraz żniwa. Pojedynczy wyraz zwykle niesie ze sobą dosyć mało informacji, więc typowy odbiorca spodziewa się czegoś więcej (chyba że postawimy po wyrazie kropkę - wtedy nadawca każe nam zamknąć proces pozyskiwania informacji w tym miejscu). Dlatego natychmiast do świadomości odbiorcy dociera następny wyraz swego. Połączenie żniwa swego jest już wyrażeniem, którego komplikacja sprawia, iż warto przenieść jego znaczenie do dalszego poziomu. Dlatego po tym wyrażeniu pojawiać się będzie tendencja do zrobienia bardzo krótkiego, czasem wręcz nie manifestującego się fizycznie, odstępu. Odstęp ten jest potrzebny właśnie do zinterpretowania znaczenia słów i przeniesienia go do dalszej, bardziej abstrakcyjnej warstwy pamięci, warstwy, która nie operuje już na dźwiękach, ale na gramatycznych konstrukcjach i ich powiązaniach z naszymi doświadczeniami i pamięcią. Oczywiście nie ma obowiązku robić tej przerwy. Można z tym poczekać, ale nadawca, któremu zależy na zrozumieniu, będzie miał tendencję do zrobienia tej przerwy, gdyż opuszczenie jej może zmusić odbiorcę do trzymania w pamięci całego półwersu żniwa swego pierwszy snop, gdyż po wyrazie pierwszy nie można przenieść do pamięci pełnej sensownej jednostki, raczej odbiorca będzie chciał usłyszeć jak najszybciej następne słowo, aby być w stanie przetworzyć znaczenie niesione przez dotychczas zgromadzoną frazę i jej uzupełnienie, zanim ich dźwiękowa reprezentacja umknie z pamięci sensorycznej.

Jak widać mamy w zasadzie do dyspozycji dwa sposoby wypowiedzenia pierwszego półwersu (z małą pauzą po swego i bez niej, czyli z użyciem dwóch lub jednej jednostki intonacyjnej). Możemy jeszcze naszą wypowiedź pociągnąć dalej i dodać do pierwszej jednostki intonacyjnej wyraz tobie. Jednak wyraz tobie raczej określa następny czasownik ofiaruję niż przynależy do całostki żniwa swego pierwszy snop. Przy tym osoba decydująca się na wypowiedzenie całego już wersu bez zaznaczania przerw na zrozumienie ryzykuje, iż będzie po prostu nie zrozumiana - wers ten ma za dużo treści, aby objąć jego znaczenie za jednym ruchem świadomości. Dlatego rozsądnie jest przyjąć, iż wszystkie sensowne wypowiedzenia podanego wyżej wersu będą realizowały przerwę po wyrazie snop. Także po tym wyrazie przypada granica jednostki intonacyjnej.

Definicja

Możemy zatem teraz określić średniówkę zatartą jako średniówkę, która wypada w środku niepodzielnej jednostki intonacyjnej.

W powyższym przykładzie mogliśmy pierwszy półwers zrealizować jako jedną jednostkę intonacyjną. Gdyby z jakiejś przyczyny wygodnie było uznać, iż średniówka przypada po czwartej sylabie, to nie mielibyśmy do czynienia ze średniówką zatartą, bo taką jednostkę intonacyjną da się rozbić na dwie odrębne jednostki: żniwa swego oraz pierwszy snop. Gdyby natomiast średniówka miała wypaść po drugiej sylabie albo po szóstej, to mielibyśmy do czynienia ze średniówką zatartą, bo w obu wypadkach padałaby ona w miejscu, które rozbija jednostki nie dające się bardziej rozdrobnić.

Podana tutaj definicja jest uściśleniem sformułowania podanego w Podręcznym słowniku terminów literackich opracowanego przez zespół profesora Głowińskiego. Według tej pozycji średniówka zatarta przecina spoistą cząstkę zdaniową. Z kolei u Adama Kulawika - średniówka tnie spójny pod względem semantyczno-syntaktycznycznym, a także intonacyjnym człon. Tutaj odchodzimy od nieprecyzyjnego pojęcia cząstki zdaniowej oraz opisowo scharakteryzowanego przez Kulawika członu na korzyść zyskującego w językoznawstwie pojęcia jednostki intonacyjnej. Wydaje się, że pojęcie to dobrze ujmuje ideę wcześniejszych definicji.


Przykłady

Dobre zrozumienie, jakie są możliwości ekspresyjne średniówki zatartej wymaga przyjrzenia się pewnej liczbie przykładów. Proponujemy zatem małą wędrówkę przez ich zestaw. Jako mapy i kompasu będziemy używali tutaj gramatyki, a nasze rozważania będziemy układali właśnie według tego, jakie gramatyczne związki wyrazowe są rozrywane przez średniówkę zatartą. Nie warto się zrażać, jeśli się nie będzie rozumiało zastosowanych tutaj terminów gramatycznych. Nie będziemy ich nadużywać, a rozumienie tego, co tu się będzie działo można brać po prostu na czuja.

Połączenie przydawka-dopełnienie

Rzućmy okiem na ten przykład:

A jeśli ani marmur serdecznej rany,
Ani ulżą jedwabiem obite ściany,
Przecz mam zajźrzeć kosztownych pałaców komu,
A nie raczej w swym mieszkać ojczystym domu?

Jan Kochanowski, Pieśń 16

Jak widać rozerwaniu ulega połączenie kosztownych pałaców.

Połączenie pozagramatyczne

Jak wspomnieliśmy na początku, związki gramatyczne sprzyjają powstawaniu średniówki zatartej. Jednak nie związki gramatyczne, a związki intonacyjne decydują o jej powstaniu. Przyjrzyjmy się poniższemu dwunastozgłoskowcowi typu 7+5 podpatrzonemu u Jana z Czarnolasu:

Ale bojaźń i groza pana prowadzą
I z wysokich pałaców pchać sie nie dadzą:
Na okręt li budowny, na koń li wsiędzie -
Troska w okręcie, troska za siodłem będzie.

Jan Kochanowski, Pieśń 16

Ostatni wers tej przedostatniej zwrotki Pieśni 16 przynosi nam dwa elementy wyliczenia: troska w okręcie i troska za siodłem. W istocie w obu występuje opuszczenie czasownika będzie, który pojawia się jako uzupełnienie na końcu wersu. W związku z tym brakiem podmiot troska zestawiony jest z dalekim gramatycznie okolicznikiem miejsca. Zatem troskę z okrętem i troskę z siodłem nie wiąże bliskość gramatyczna zdania, ale konieczność zamknięcia równoważnika zdania. Przykład ten przynosi dodatkową komplikację. Mianowicie sama jednakowość kształtu fraz określających lokalizację strachu nie jest jedynym czynnikiem decydującym o powstaniu średniówki zatartej. Gdyby rozbudować grupę podmiotu drugiej frazy, to w naturalny sposób rozpadłaby się ona intonacyjnie na grupę podmiotu (wokół troski) i grupę orzeczenia (wokół będzie). Tutaj jednak wyraz troska zaraz po podziale wynikającym z przecinka, nie wchodząc w intonacyjnie spójny związek z czymś dalej, brzmi w nienaturalnie samotny sposób. Dlatego można uznać, iż tutaj mamy do czynienia z rozerwaniem ścisłej jednostki intonacyjnej.

I chyba jako bonus warto jeszcze potraktować to, co dzieje się z rymami. De facto rozkład rymów między słowa wsiędzie-okręcie-będzie ciągnie mocno konstrukcję ostatniego wersu w kierunku podziału 5+7. W ten sposób zaburzony zostaje ustalony rytm wiersza, co sprawia, iż ten moment staje się bardzo dramatyczny. Jednocześnie jednak te rymy połączone z potrzebą zaznaczenia średniówki po siódmej sylabie pogłębiają efekt swoistej samotności drugiego wystąpienia słowa troska.

Widać tutaj zatem, jak retoryczne powtórzenie połączone z operowaniem rymami wprowadza do wiersza bardzo istotne napięcie wyzyskane przez autora do emocjonalnego pobudzenia czytelnika.

Literatura

Źródło: "http://poewiki.vot.pl/index.php?title=%C5%9Aredni%C3%B3wka_zatarta"

Ostatnio zmieniane o 22:55, 22 listopada 2009


[PoeWiki]

Edytuj
Historia strony

Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Lista uczestników
Co nowego?
Czerwony Pokój
Kategorie stron
Wszystkie strony


Co tu prowadzi?
Zmiany w powiązanych

Strony specjalne